Dziennik Gazeta Prawana logo

Były strażnik z obozu w Stutthofie stanie przed sądem. To będzie jeden z ostatnich procesów dawnych SS-manów

8 sierpnia 2019, 17:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były niemiecki obóz koncentracyjny KL Stutthof
Były niemiecki obóz koncentracyjny KL Stutthof/PAP Archiwalny
W październiku rozpocznie się w Niemczech proces 92-letniego Bruna D., byłego SS-mana, który oskarżony jest o pomoc w zamordowaniu ponad 5 tysięcy osób w obozie koncentracyjnym Stutthof. Bruno D. był strażnikiem obozowym od sierpnia 1944 r do kwietnia 1945 r.

W obozie w Stutthof nieopodal Gdańska zginęło ok. 65 tys. ludzi. Historycy ustalili, że naziści zabijali tam poprzez strzał w tył głowy lub mordowali w komorach gazowych. W kwietniu br. prokuratura w Hamburgu stwierdziła, że w czasie dziewięciomiesięcznej służby Bruna D. zginęło tam co najmniej 5230 osób i oskarżyła go o pomoc w tych zbrodniach. Bruno D. podczas przesłuchania w 2018 r przyznał, że był strażnikiem w obozie koncentracyjnym, potwierdził uśmiercanie ludzi w komorach gazowych i spalanie zwłok w krematoriach. Twierdził jednak, że to nie oznacza jego winy i zaprzeczył, by osobiście kogoś skrzywdził. - mówił wówczas oskarżony.

Bruno D. trafił do obozu jako strażnik w wieku 17 lat. Jak przekonywał, dostał tę funkcję tylko dlatego, że zły stan zdrowia nie pozwalał mu służyć w wojsku. Zapewniał także, iż nigdy nie był zwolennikiem nazizmu. Proces Bruna D. będzie jednym z ostatnich związanych z nazistowskimi zbrodniami wojennymi. Obecnie żyje już niewiele osób zamieszanych w te zbrodnie, a większość z nich ze względu na wiek jest w złym stanie zdrowia, co często nie pozwala postawić ich przed sądem.

Obóz koncentracyjny KL Stutthof powstał 2 września 1939 r. na Żuławach Wiślanych, nieopodal miejscowości Sztutowo, która przed II wojną światową wchodziła w skład Wolnego Miasta Gdańska. Był pierwszym obozem założonym poza granicami Niemiec i jednym z ostatnich wyzwolonych w maju 1945 r. przez wojska sowieckie. Początkowo obóz był przeznaczony dla Polaków z Pomorza. Od 1942 r. do obozu zaczęli trafiać Polacy z innych regionów, a także Żydzi i osoby innych narodowości, m.in. Rosjanie, Norwegowie i Węgrzy.

Wśród 110 tys. więźniów Stutthofu były osoby pochodzące z 28 krajów. Wśród ok. 65 tys. zabitych w obozie było ok. 28 tys. osób pochodzenia żydowskiego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj