Problem niskich płac miał zostać rozwiązany już po pierwszym tegorocznym proteście, który odbył się w maju. Minister Zdrowia obiecał wtedy pięćset złotych podwyżki od lipca, oraz kolejne pięćset od początku przyszłego roku. Według Przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii, aż 70 procent placówek nie otrzymało dodatkowych środków.

W pierwszym półroczu około 230 jednostek podpisało porozumienia zmieniające wynagrodzenia, a od 1 lipca, zależnie od grupy zawodowej, pomiędzy 300 a 400 podmiotów w Polsce. Przejrzymy kwotowo wszystkie te porozumienia, bo z naszych danych wynika, że o jest ok 70 procent podmiotów, jeżeli mówimy o fizjoterapeutach. Z danych związków zawodowych wynika, że te procenty są mniejsze – powiedział Łukasz Szumowski.

Protest trwa. Ministerstwo ma zrobić szybką weryfikację listy. Literalnie wymieniać placówki krok po kroku do piątku i będziemy siedzieć do bólu, do momentu aż protestujący otrzymają te podwyżki, które mieli otrzymać – odparł Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii.