Sylwester 2019/2020

Reklama

Od wielu lat miejska zabawa sylwestrowa w Olsztynie organizowana była pod ratuszem lub na Placu Dunikowskiego w centrum miasta. W miejskim sylwestrze brało udział zwykle ok. 1 tys. ludzi, puszczano muzykę, a o północy był pokaz fajerwerków. W ubiegłym roku ratusz zapłacił za tę zabawę ok. 100 tys zł.

W tym roku miejski sylwester byłby zapewne droższy, bo drożeje prąd, czy koszty ochrony imprezy masowej. Ponieważ miasto wszędzie szuka oszczędności w tym roku zabawa się nie odbędzie - poinformowała PAP rzecznik prasowa ratusza Marta Bartoszewicz.

Informacja o braku miejskiej zabawy sylwestrowej jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych, mieszkańcy widzą w tym m.in. "symboliczny upadek miasta".

Od kilku tygodniu przyszłoroczny budżet Olsztyna wzbudza w mieście wiele emocji. Pieniędzy zabrakło w nim m.in. na dofinansowanie niepublicznych żłobków (miasto ma 350 miejsc w publicznych żłobkach, a w prywatnych przebywa ponad 1 tys. malców), organizacji pozarządowych, brakuje na renowacje zabytków, wstrzymane zostało wiele inwestycji m.in. budowa żłobka, nowego centrum kultury i przygotowanie planów północnej obwodnicy miasta.

Rzecznik prasowa ratusza Marta Bartoszewicz powiedziała PAP, że plan wydatków miasta został mocno okrojony. Jest to spowodowane tym, że Olsztyn otrzyma 38 mln zł mniej z podatków, wzrasta płaca minimalna, czego nikt nam nie zrekompensował, będą podwyżki płac dla nauczycieli na co samorząd także nie dostał z budżetu państwa wsparcia, rosną też koszty utrzymania placówek, m.in. prąd. To sprawia, że budżet będzie naprawdę trudny - przyznała rzeczniczka.

Sesja budżetowa Olsztyna ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Marta Bartoszewicz przyznała, że jeszcze przed sesją prezydent miasta wyjaśni na konferencji prasowej co się w nim znalazło, a jakie inwestycje, czy wydarzenia zostały wstrzymane.