Budowana w latach 50. podziemna kolejka miała spełniać jednocześnie role głębokiego schronu przeciwatomowego. Budowa pochłonęła ogromne pieniądze. Dziś efekt pracy kilku tysięcy robotników jest kompletnie bezużyteczny i zalany wodą.

"Woda przy lekkim poruszeniu robiła się bardzo mętna i mimo specjalnej lampy była przejrzysta jedynie na około 40-50 centymetrów" - mówi Sławomir Paćko, ceniony w środowisku płetwonurek i autor filmu. "Pod wodą musiałem przebijać się przez zwisające ze stropu wapienne <makarony>, które powstały przez stopniowe zatapianie tuneli. Kruszyły się przy lekkim dotknięciu i dodatkowo mąciły wodę" - opowiada Paćko.

Paćko kręcił film na początku 2000 roku na zlecenie inwestora centrum handlowego. Teraz właz do zalanych kanałów jest dokładnie pod Centrum Handlowym Wileńska. Jest zabetonowany i nikt już nie ma do niego dostępu.