Najmłodsi miłośnicy przygód Misia Uszatka mogą na razie zapomnieć o takim gwiazdkowym prezencie, bo do czasu rozstrzygnięcia procesu firma Kolor Plusz ma zakaz produkcji misia. Firmę do sądu podał przedstawiciel spadkobierców Czesława Janczarskiego. To autor książkowej wersji przygód Uszatka.

Kiedy kilka lat temu firma Kolor Plusz wpadła na pomysł produkcji misia, od razu stał się on hitem na rynku maskotek, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Przedstawiciele firmy twierdzą, że mają licencję na produkcję słynnego misia z klapniętym uszkiem.

"Kupiliśmy licencję na wizerunek Misia Uszatka od spadkobierców jego twórcy, aby stworzyć zabawkę. Produkcją książek ani innymi sposobami przedstawiania przygód misia nie jesteśmy zainteresowani, toteż roszczenia są bezpodstawne" - mówi portalowi koszalin24.info Maciej Raczkowski, współwłaściciel firmy Kolor Plusz.

Zdaniem Raczkowskiego misia w miesięczniku "Miś" narysował najpierw Zbigniew Rychlicki, a dopiero później ta postać stała się Uszatkiem i przeżywała przygody autorstwa Czesława Janczarskiego.

Dziś proces został odroczony, bo przedstawiciel spadkobierców Janczarskiego zasugerował możliwość ugody. Pozwani nie protestowali - oni również chcą porozumienia w tej sprawie.