Dyrektor Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Legnicy został ukarany przez straż miejską trzystuzłotowym mandatem za... łamanie przepisów wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa.
Jak podaje TVP Wrocław funkcjonariusze straży miejskiej przyłapali urzędnika w parku miejskim, w czasie, gdy przebywanie w nim było zakazane. Jechał rowerem i nie miał maseczki na twarzy.
- mówi szef legnickiego sanepidu Jacek Watral. Urzędnik nie przyjął mandatu, ponieważ jak sam twierdzi, "jest to sankcja ze strony stanu wyjątkowego, którego nie mamy".
A dlaczego nie miał maseczki? Zdaniem Watrala "
Teraz sprawa zostanie skierowana do sądu, który na legniczanina może nałożyć do 5 tys. złotych kary. Na tym jednak nie koniec. Kolejną grzywnę może nałożyć odpowiednia jednostka sanepidu. Jako, że legnicką kieruje wspomniany Jacek Watral, to jego sprawa trafi do Wrocławia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP
Zobacz
|