Dramat na posterunku policji w Horyńcu Zdroju na Podkarpaciu. Czyszczący broń mundurowy przez przypadek postrzelił kolegę. Trafionego w brzuch policjanta nie udało się uratować.
Tragedia wydarzyła się, gdy dwaj policjanci - siedząc przy biurkach - czyścili broń. W pewnej chwili pistolet jednego z nich - P-99 Walther - wypalił. Kula utkwiła w brzuchu siedzącego naprzeciwko kolegi.
Choć ciężko ranny policjant natychmiast trafił do szpitala, lekarze nie zdołali uratować mu życia. Mężczyzna, młodszy aspirant, służył w policji 23 lata. Miał żonę i dwoje dzieci.
43-latek, który go postrzelił, był trzeźwy. Jest teraz pod opieką policyjnego psychologa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|