Przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy skierował w poniedziałek do prezydenta Andrzeja Dudy pismo, w którym wskazał na brak jego aktywności w mijającej kadencji związanej z działaniami, które istotnie poprawiłyby stan publicznej ochrony zdrowia. Równocześnie prosił o spotkanie, by bezpośrednio przedstawić stanowisko OZZL.
W liście tym zaznaczył, że publiczna ochrona zdrowia w Polsce jest "w tak samo złym stanie, jak 5 lat temu". Dodał, że dokonano co prawda "doraźnych działań idących w dobrym kierunku, to zasadnicze problemy pozostają nierozwiązane".
- wynika z listu do prezydenta.
Przewodniczący ZK OZZL wskazał też, że problemem jest również brak pomysłu rządzących na spójny i racjonalny system, który zapewniłby chorym odpowiednią i niezawodną pomoc, a obecny jest w stanie kompletnego rozstroju.
- wyliczył w liście.
Równocześnie zauważył, że choć prezydent nie jest bezpośrednio odpowiedzialny za funkcjonowanie publicznej ochrony zdrowia, "jednak w sytuacji, gdy rząd – najwyraźniej – nie daje sobie rady z problemem, prezydent mógłby skutecznie interweniować, powołując na przykład zespół ekspertów, który zaproponowałby konkretne rozwiązania i przedstawił je w formie ustaw". Jego zdaniem jednak nie skorzystał z tej możliwości. Bukiel przypomniał też, że gdy ponad 5 lat temu brał udział w przedwyborczej konferencji odradzał likwidację NFZ i wprowadzenie tzw. budżetowej ochrony zdrowia. Był to jeden z elementów wyborczych PiS i prezydenta.
- zaznaczył Bukiel.
Na zakończenie wyraził nadzieję, że prezydent spotka się lekarzami z OZZL. - wyjaśnił.