Trzaskowski przebywa w niedzielę na Podlasiu. Po południu wystąpił na Rynku Kościuszki w Białymstoku. Wybieramy dzisiaj prezydenta na kolejne pięć lat, a nie na ostatnie pięć lat i dlatego tak ważnym jest, żeby patrzeć w przyszłość, a nie w przeszłość. Dzisiejsza władza przez cały czas nas zasypuje tematami zastępczymi, przez cały czas chce rozmawiać o rzeczach, które zostały już dawno rozstrzygnięte - powiedział kandydat KO na prezydenta, wskazując na potrzebę rozmowy o przyszłości.

Reklama

Zarzucił obecnie rządzącym, że wciąż próbują narzucać w debacie publicznej "tematy zastępcze". Tymczasem - jak mówił - Polaków nurtują np. problemy służby zdrowia. To są dzisiaj nasze prawdziwe problemy - jak walczyć z epidemią. Dzisiaj nawet rządzący nie są w stanie nam powiedzieć na jakim etapie epidemii jesteśmy. My, samorządowcy byliśmy na pierwszej linii walki z koronawirusem, razem z lekarzami, z pielęgniarkami, z całym personelem w szpitalach, który narażał swoje życie i zdrowie. I to są dzisiejsze problemy, o tym trzeba dzisiaj porozmawiać - przekonywał Trzaskowski.

Jak mówił, mamy dość tematów zastępczych. I mamy dość tego, że ta władza próbuje nas przez cały czas uczyć. Oni nas będą uczyć czym jest rodzina w momencie, kiedy niszczą polską edukację i kiedy próbują niszczyć szanse naszych dzieci. PiS próbuje także uczyć nas, czym jest patriotyzm, ale my świetnie wiemy czym jest patriotyzm. Patriotyzm to przede wszystkim ciężka praca codziennie nad zmianą naszej ojczyzny i nie damy sobie odebrać dumy z tych ostatnich 30 lat, bo Polska zmieniła się nie do poznania - mówił Trzaskowski.

Dodał, że obecna władza próbuje nas także uczyć czym jest prawda, często uciekając się do manipulacji. Płacąc miliardy na telewizję publiczną, która niestety tak często ucieka się do manipulacji i do przeinaczania faktów. Ale powiem wam jedno - polskie społeczeństwo i Polacy są zbyt dumni, żeby ktoś nam wybierał nauczyciel" - zaznaczył kandydat KO na prezydenta.

Zarzucił również Prawu i Sprawiedliwości i prezydentowi, że nie spełnili swych obietnic, a próbują rozliczać Platformę Obywatelską. Próbują nas rozliczać, mimo że rządzą od pięciu lat. Naprawdę ten slogan +a wy przez ostatnie osiem lat+ już niestety nikogo nie przekona. Dzisiaj to oni rządzą, to ich trzeba rozliczyć i trzeba im zadać trudne pytania. Trzeba rządzącym i panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie zadać pytania bardzo proste - co z pomocą dla frankowiczów, gdzie kwota wolna od podatku, gdzie emerytury wolne od podatku, gdzie zmniejszone znacząco kolejki w służbie zdrowia, co z edukacją, którą próbujecie zniszczyć i wprowadzić w absolutny chaos. To są dzisiaj pytania - podkreślał Trzaskowski.

Przekonywał, że nie należy rozliczać rządów, które rządziły pięć lat temu, ponieważ one już poniosły za to cenę. I żeby było jasne: tak, ponieśliśmy za to cenę pięć lat temu, również za to, że nie słuchaliśmy dostatecznie, również za to, że podejmowaliśmy decyzje, które były trudne i ta cena została pięć lat temu zapłacona - oświadczył obecny prezydent Warszawy, w przeszłości m.in. minister w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Dzisiaj - jak dodał - przyszedł czas, żeby zapłacili cenę ci, którzy rządzili przez ostatnie pięć lat.

Trzaskowski po raz kolejny zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem nie pozwoli na odebranie 500 plus i podniesienie wieku emerytalnego. Przekonywał, że politycy PO wyciągają wnioski z tego, mówią im wyborcy. Nowa polityka polega na tym, żeby wyciągać wnioski z tego, co się robiło dobrze, ale również wyciągać wnioski z tego, co się robiło źle, żeby być w stanie przyznać, że pod wpływem rozmów z ludźmi podejmuje się decyzje i czasami dochodzi do innych wniosków. To jest prawdziwa nowa polityka: słuchanie ludzi, a nie samozadowolenie dzisiejszych rządzących - powiedział kandydat KO na prezydenta.

Powtórzył ponadto swe postulaty przyznania 6 proc. PKB na służbę zdrowia, m.in. na to, by poprawić sytuację na SOR-ach.