Według TVN24 część podwładnych zarzuca szefowej instytucji Monice Hornej-Cieślak mobbing oraz złą organizację zadań w biurze RPD. Ma tam dochodzić do naruszenia praw pracowniczych. Skargi urzędników na RPD trafiły do sądu pracy i Państwowej Inspekcji Pracy - podała stacja.
Reakcja na doniesienia mediów ws. Rzeczniczki Praw Dziecka
"Wspólnie z przewodniczącą Katarzyną Uberhan (Lewica) zwołujemy w przyszłym tygodniu podczas posiedzenia Sejmu posiedzenie połączonych komisji - Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, Komisji Polityki Społecznej i Rodziny - zapowiedziała Rosa podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie. Dodała, że będzie to spotkanie zamknięte, ponieważ będzie dotyczyło "treści osobowych". "Posłowie, posłanki mają do pani rzeczniczki bardzo dużo pytań odnośnie tego, w jaki sposób funkcjonuje instytucja" - powiedziała. "My tutaj rozróżniamy dwie kwestie - jedna to jest działalność rzeczniczki na rzecz dzieci, tę działalność oceniamy pozytywnie. Drugą kwestią jest to, w jaki sposób traktowani są pracownicy i tutaj - w związku z informacjami medialnymi - mamy dużo wątpliwości i dużo pytań" - podkreśliła.
W jej ocenie taka instytucja jak Rzecznik Praw Dziecka "musi być organem, który traktuje swoich pracowników w sposób godny". "Nie wyobrażam sobie, aby te informacje medialne pozostały bez naszej reakcji i odpowiedzi" - zaznaczyła. Rosa jest przewodniczącą komisji ds. dzieci i młodzieży, a Uberhan przewodniczącą komisji polityki społecznej i rodziny.
Biuro Rzecznika Praw Dziecka kategorycznie zaprzecza
Biuro Rzecznika Praw Dziecka w oświadczeniu "kategorycznie zaprzecza, jakoby w instytucji dochodziło do mobbingu czy naruszania praw pracowniczych". "Do biura nie wpłynęło żadne powództwo o mobbing, nie ma też obecnie żadnych zaleceń po kontroli PIP" - przekazano.