Prof. Antoni Dudek w rozmowie z "Gońcem" powiedział, że prezydent "chce być liderem prawicy i architektem rządu". On chce wyznaczyć realnie premiera, tzn. żeby w toku tych negocjacji, które będą w jego pałacu, to on ocenił, a nie prezes Kaczyński i żeby później ten rząd realizował agendę prezydenta – mówił prof. Dudek.
Stopniowe wzmacnianie pozycji prezydenta
Według prof. Antoniego Dudka, Karol Nawrocki chce zwiększyć uprawienia prezydenta. Jego marzeniem jest nowa konstytucja, a realnym celem stopniowe wzmacnianie pozycji prezydenta bez konieczności zdobywania większości wymaganej do zmiany konstytucji. Chce to robić poprzez zmiany w ustawach zwykłych - uważa prof. Dudek. Pałac Prezydencki powołał już radę, która ma pracować nad projektem nowej konstytucji i zmianami zmierzającymi w kierunku silniejszego modelu prezydenckiego, nawiązującego do rozwiązań amerykańskich lub francuskich.
Zdaniem historyka celem prezydenta ma być również wzmocnienie realnej władzy nad armią. Obecnie znaczna część tych kompetencji pozostaje w rękach ministra obrony narodowej. Już teraz prezydent chce przeciągnąć na swoją stronę niektórych wojskowych, zapraszając ich do Pałacu z pominięciem MON. Kolejnym celem miałoby być zdobycie nadzory nad Agencją Wywiadu.
Nawrocki zdobędzie na prawicy rząd dusz?
Perspektywa, że Nawrocki zdobędzie na prawicy rząd dusz, budzi - jak przekonuje Dudek - "paraliżujący strach na Nowogrodzkiej". Jarosław Kaczyński i jego otoczenie mają się obawiać rosnącej siły prezydenta i skali jego ambicji.
W dodatku jego plany są możliwe do zrealizowania. Jak podsumowuje Dudek, "krok po kroku można, nie zmieniając konstytucji, zbudować znacznie silniejszy urząd prezydenta".
Nawrocki ma "niezwykle rozbudowane ambicje polityczne"
Podobne zdanie mają także inni eksperci. Według dr. hab. Wawrzyńca Konarskiego z Akademii Vistula Karol Nawrocki jest politykiem "mającym niezwykle rozbudowane ambicje polityczne". Trochę jak jeździec na rodeo, który zobaczywszy konia wsiada na niego, a potem, kiedy ten koń chciałby go zrzucić, pokazuje tym większą determinację, żeby nie spaść - powiedział Konarski w PAP.
Jego zdaniem Nawrocki postulując potrzebę wprowadzenia systemu rządów prezydenckich poprzez zmianę konstytucji "nie do końca wie, o czym mówi". Dodał, że proponowany przez niego system jest specyficzny dla Stanów Zjednoczonych oraz krajów latynoamerykańskich.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
