Dziennik.pl logo

Marcin Romanowski w Naddniestrzu? Wiceszefowa MON o udziale rosyjskich służb

7 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Romanowski
Marcin Romanowski w Naddniestrzu? Wiceszefowa MON o udziale rosyjskich służb/Agencja Gazeta
Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka skomentowała doniesienia o domniemanym pobycie Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS, na terenie prorosyjskiego Naddniestrza. - Jak wczoraj to usłyszałam, to byłam przekonana, że to prima aprilis - stwierdziła w RMF.

Marcin Romanowski może przebywać w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza znajdującego się pod patronatem Rosji - poinformował wczoraj RMF FM. Taki adres ma list, który polityk PiS przysłał do Sądu Okręgowego w Warszawie. Informacje te potwierdziła PAP rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego.

Jak dowiedział się RMF FM, Marcin Romanowski wystąpił do sądu o wydanie tak zwanego "listu żelaznego". Dokument w tej sprawie został zarejestrowany w sądzie okręgowym w zeszłym tygodniu. Jest podpisany przez Romanowskiego.

Wiceszefowa MON: Byłam przekonana, że to prima aprilis

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka odniosła się do tych informacji na antenie RMF. Jak wczoraj to usłyszałam, to byłam przekonana, że to prima aprilis. To jest tak niewiarygodne, że były wiceminister sprawiedliwości ukrywa się na terenach, które są kontrolowane przez Rosjan... Uważam, że taka operacja nie mogła się odbyć bez udziału rosyjskich służb. Szczególnie, że Marcin Romanowski w liście pisze o tym, że ma nową tożsamość i nowe dokumenty - powiedziała w RMF FM Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Wiceszefowa MEN dodała, że jest to podstawa rozpoczęcia działań kontrwywiadowczych w tej sprawie. To jest tak absolutny skandal... To jest kolejna osoba z obozu Zbigniewa Ziobry, która wróciła do macierzy, czyli dzisiaj współpracuje ze stroną Federacji Rosyjskiej - stwierdziła minister.

Zarzuty dla Romanowskiego

Romanowski to były wiceminister sprawiedliwości. Jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Ponieważ służby nie mogły odnaleźć polityka po decyzji sądu z 9 grudnia 2024 r. o zastosowaniu aresztu, wydano za nim list gończy.

Przestępstwa miały polegać m.in. "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMarcin Romanowski w Naddniestrzu? Wiceszefowa MON o udziale rosyjskich służb »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj