Marcin Romanowski może przebywać w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza znajdującego się pod patronatem Rosji - poinformował wczoraj RMF FM. Taki adres ma list, który polityk PiS przysłał do Sądu Okręgowego w Warszawie. Informacje te potwierdziła PAP rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego.
Jak dowiedział się RMF FM, Marcin Romanowski wystąpił do sądu o wydanie tak zwanego "listu żelaznego". Dokument w tej sprawie został zarejestrowany w sądzie okręgowym w zeszłym tygodniu. Jest podpisany przez Romanowskiego.
Wiceszefowa MON: Byłam przekonana, że to prima aprilis
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka odniosła się do tych informacji na antenie RMF. Jak wczoraj to usłyszałam, to byłam przekonana, że to prima aprilis. To jest tak niewiarygodne, że były wiceminister sprawiedliwości ukrywa się na terenach, które są kontrolowane przez Rosjan... Uważam, że taka operacja nie mogła się odbyć bez udziału rosyjskich służb. Szczególnie, że Marcin Romanowski w liście pisze o tym, że ma nową tożsamość i nowe dokumenty - powiedziała w RMF FM Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Wiceszefowa MEN dodała, że jest to podstawa rozpoczęcia działań kontrwywiadowczych w tej sprawie. To jest tak absolutny skandal... To jest kolejna osoba z obozu Zbigniewa Ziobry, która wróciła do macierzy, czyli dzisiaj współpracuje ze stroną Federacji Rosyjskiej - stwierdziła minister.
Zarzuty dla Romanowskiego
Romanowski to były wiceminister sprawiedliwości. Jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Ponieważ służby nie mogły odnaleźć polityka po decyzji sądu z 9 grudnia 2024 r. o zastosowaniu aresztu, wydano za nim list gończy.
Przestępstwa miały polegać m.in. "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
