Jak zauważają media, Trump wielokrotnie w ostatnich miesiącach zapewniał, że porozumienie z Iranem jest blisko. Teheran nie potwierdził dotychczas informacji przekazanych przez prezydenta USA.
Prezydent USA odwołuje ataki
"W związku z tym, że rozmowy z Islamską Republiką Iranu zostały doprowadzone do najwyższego szczebla irańskiego przywództwa i zatwierdzone, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki odwołałem zaplanowane na dziś wieczór ataki i bombardowania Iranu" - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social. "Rozmowy oraz końcowe punkty zostały, zarówno co do koncepcji, jak i w najdrobniejszych szczegółach, zatwierdzone przez wszystkie zaangażowane strony, w tym przez Stany Zjednoczone, Izrael, Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Turcję, Pakistan, Bahrajn, Kuwejt, Jordanię, Egipt i inne" - dodał.
Trump mówił o przejęciu wyspy Chark
Wcześniej w czwartek amerykański przywódca zagroził, że siły USA dokonają najbliższej nocy mocnego uderzenia na Iran, a w niedalekiej przyszłości przejmą kluczową dla irańskiego sektora naftowego wyspę Chark. Agencja Reutera napisała w czwartek, że pomimo wzajemnego ostrzału z ostatniej nocy USA i Iran nadal wymieniają się informacjami na temat szczegółów memorandum o porozumieniu. Irańskie źródła poinformowały, że osiągnięto porozumienie polityczne, jednak niektóre kwestie wciąż wymagają szczegółowego omówienia. Należy do nich mechanizm uwolnienia kilkudziesięciu miliardów dolarów z irańskich dochodów z ropy naftowej zamrożonych w zagranicznych bankach.