We wtorek aktywistki i aktywiści Greenpeace pojawili się przed siedzibą PGE z ośmiometrowym transparentem, na którym znalazła się przerobiona reklama koncernu z hasłem "Mamy energię do negowania kryzysu klimatycznego". Akcja to komentarz do oficjalnej odpowiedzi spółki na pozew klimatyczny fundacji.
W marcu organizacja ekologiczna złożyła do sądu pozew przeciwko spółce PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Domaga się w nim, by spółka zrezygnowała z inwestycji węglowych oraz by do 2030 roku osiągnęła zerową emisję z działających zakładów opalanych węglem.
Jak poinformowała we wtorek fundacja, zamiast klarownej strategii odchodzenia od węgla, w odpowiedzi PGE GiEK na pozew znalazły się stwierdzenia negujące stanowisko i konsensus nauki w sprawie zmiany klimatu, "przeczące faktowi przyczyniania się PGE GiEK – największego emitenta gazów cieplarnianych w Polsce do kryzysu klimatycznego", a także "nie znajdujące odzwierciedlenia w rzeczywistości stwierdzenia jakoby działalność PGE GiEK służyła środowisku".
- mówiła podczas wtorkowej konferencji Joanna Flisowska, koordynatorka zespołu klimatu i energii w Greenpeace.
Dodała, że w związku z tym prezes PGE musi w końcu wziąć odpowiedzialność za działania wszystkich spółek należących do grupy PGE i przyjąć strategię, która będzie odpowiadała na wyzwanie jakim jest kryzys klimatyczny, w tym przyjmie rok 2030 jako graniczną datę odejścia od węgla.
- mówiła podczas wtorkowej konferencji pod siedzibą spółki Joanna Flisowska, koordynatorka zespołu klimatu i energii Greenpeace.
Aktywistki i aktywiści klimatyczni podkreślili też, że do przygotowania planu sprawiedliwej transformacji i odejścia grupy PGE od węgla konieczna jest rzetelna wiedza o kryzysie klimatycznym. Dlatego na ręce prezesa Dąbrowskiego przekazali egzemplarz książki "Nauka o klimacie" popularyzującej wiedzę o kryzysie klimatycznym.
Jednocześnie zaoferowali przeprowadzenie szkoleń dla prezesów wszystkich spółek wchodzących w skład grupy PGE dotyczących nauki o klimacie oraz działań, jakie należy podjąć, aby zapobiec katastrofie klimatycznej.
- zaznaczył z kolei Piotr Wójcik, analityk rynku energetycznego w Greenpeace.