Dziennik Gazeta Prawana logo

Ulicami Wrocławia przeszedł 12. Marsz Równości

3 października 2020, 20:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Uczestnicy 12. Wrocławskiego Marszu Równości
<p>Uczestnicy 12. Wrocławskiego Marszu Równości</p>/PAP
W sobotę ulicami Wrocławia przeszedł 12. Wrocławski Marsz Równości. Podobnie jak w ubiegłym roku, wydarzenie objął honorowym patronatem prezydent miasta Jacek Sutryk.

Z powodu epidemii koronawirusa marsz przeszedł przez miasto w 20 sektorach, wyznaczonych taśmami przez wolontariuszy, między którymi zachowane były odległości. Organizatorzy apelowali też do uczestników o zachowanie odstępu w trakcie marszu i zakładanie maseczek.

Pochód wyruszył po godz. 15 z placu Wolności, a następnie przeszedł ulicami: Zamkową, Kazimierza Wielkiego, św. Mikołaja i dotarł do Rynku. Stamtąd jego uczestnicy przeszli ulicą Oławską, Szewską, Kazimierza Wielkiego, ponownie Oławską, Traugutta, placem Wróblewskiego, do ulicy Mazowieckiej, gdzie marsz się zakończył.

Uczestnicy pochodu mieli ze sobą flagi tęczowe, parasole i balony oraz transparenty z hasłami: "Duma, nie uprzedzenie", "Ja się nigdzie nie wybieram", czy "Mniej złości, więcej miłości". Organizatorzy szacują, że w pochodzie wzięło udział kilka tysięcy osób.

Anna Kubiak ze Stowarzyszenia Kultura Równości, które odpowiada za organizację marszu, w swoim wystąpieniu podkreślała, że w 2020 r. religijni fundamentaliści na wrogów narodu wskazali osoby ze społeczności LGBT+. – mówiła.

 – dodał Piotr Buśko z Kultury Równości.

Tegoroczny Marsz Równości, podobnie jak w poprzednim roku, został objęty honorowym patronatem prezydenta Wrocławia.

Bartłomiej Ciążyński, doradca społeczny prezydenta ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii zwracając się do zgromadzonych powiedział, że Wrocław jest sojusznikiem osób LGBT, sojusznikiem walki o równe prawa, o godność i szacunek dla każdego. "Chciałbym dzisiaj zwrócić się do ludzi, którym dzisiejsza władza się nie podoba, ale jednocześnie twierdzą, że mówienie o równouprawnieniu osób LGBT jest radykalne, czy szkodliwe z punktu widzenia rywalizacji z obozem rządzącym. Otóż, chcę tym osobom powiedzieć, że nie ma nic radykalnego, w tym, że ludzie się kochają i chcą tę miłość zalegalizować. Nie ma nic radykalnego w walce o równe prawa, w tym, że geje osoby transpłciowe, biseksualne chcą się czuć bezpieczne, tak we Wrocławiu, jak i w Kraśniku" – podkreślał.

 – dodał Ciążyński.

W marszu wzięli też udział politycy, m.in. poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek, współprzewodnicząca Zielonych Małgorzata Tracz, a także były prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i Władysław Frasyniuk.

Uczestnicy marszu szli otoczeni kordonem policji. Wzdłuż trasy pochodu pojawiały się kilkuosobowe grupy kontrmanifestantów. Jedna z nich, która stanęła na skrzyżowaniu ulic Kazimierza Wielkiego i Gepperta miała ze sobą banery z hasłami "Prawdy nie zasłonisz kłamstwem" czy "Zakaz pedałowania".

Jak przekazał PAP nadkom. Kamil Rynkiewicz z biura prasowego dolnośląskiej policji, marsz przebiegł spokojnie i nie doszło do poważniejszych incydentów. Dodał, że zgromadzenie zabezpieczali policjanci z Dolnego Śląska, których wspierali funkcjonariusze z kilku innych województw. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj