Tematyka historii Żydów polskich jest bogata w różne wątki, zarówno naukowe, jak i kulturowe, religijne, światopoglądowe, poznawcze, geograficzne, folklorystyczne czy literackie. Właściwie można tu wymienić każdą dziedzinę nauki, wiedzy, zainteresowań. To ogromne obszary, których eksplorowanie jest wielkim przywilejem i wspaniałą przygodą intelektualną - powiedziała PAP dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego Monika Krawczyk.

Reklama

Dlatego – jej zdaniem - rolą ŻIH jako państwowej instytucji kultury jest właśnie przybliżanie tego dziedzictwa kulturowego szerokiej publiczności. - Nie możemy zamykać się w gronie intelektualnej elity, ale chcemy z takimi wiadomościami o historii, sztuce, literaturze docierać do wszystkich. Docieranie do szerokiego odbiorcy z naszym przekazem, zasobami, wiedzą jest priorytetem i misją naszej placówki. Stawiamy na otwartość - zaakcentowała.

Jak zaznaczyła, działalność placówek kulturalnych bardzo ucierpiała w związku z pandemią, dlatego tym bardziej cieszy się, że Instytut jest już ponownie dostępny dla gości pragnących obejrzeć wystawy, posłuchać wykładów, spotkań z autorami, skorzystać z czytelni.

Jeżeli chodzi o tegoroczne plany, to obecnie przedłużamy termin naszej wystawy czasowej ukazującej dramatyzm życia i śmierci w getcie warszawskim pt. "Gdzie jesteś? Rdz 3,9". Będzie ją można zobaczyć prawdopodobnie do listopada, kiedy zainstalujemy nową ekspozycję czasową. Poświęcona zostanie warszawskim Żydom w okresie od Sejmu Wielkiego do odzyskania przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 r. Prześledzimy losy stołecznych Żydów, również w kontekście zrywów narodowych, czyli powstania listopadowego, styczniowego, przygotowań do odzyskania niepodległości – mówiła Krawczyk.

Rocznica likwidacji getta warszawskiego

22 lipca Instytut zaprasza na Marsz Pamięci upamiętniający rocznicę początku likwidacji getta warszawskiego. - Wywieziono wówczas do Treblinki i zgładzono kilkaset tysięcy Żydów. I my jako ŻIH już od dłuższego czasu prowadzimy projekt pod nazwą Marsz Pamięci. Rozpoczynamy na Umschlagplatz przy ul. Stawki, skąd wagony z Żydami wyjeżdżały do Treblinki i pragniemy tę ich ostatnią drogę niejako symbolicznie odwrócić, podążyć "od śmieci ku życiu". W tym Marszu Pamięci warszawiacy mogą oddać hołd tej ludności żydowskiej stolicy, której już z nami nie ma - podkreśliła.

Marsz zakończy się w okolicy Ogrodu Krasińskich. - Tematem przewodnim w tym roku będą nauczyciele. Pragniemy oddać hołd tym, którzy w getcie warszawskim działali, nauczycielom-Żydom i nauczycielom-Polakom, którzy również w wielu przypadkach stawali na wysokości zadania. Wielu z nich uhonorowano tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. A wiemy, że w rzeczywistości było ich dużo więcej. Chcemy uhonorować także sferę edukacji w tym trudnym okresie covidowym. Marsz zakończy akcent kulturalny o charakterze poetycko-artystycznym – opowiadała Krawczyk.

2 sierpnia przeniesiemy się do Treblinki, na teren dawnego obozu Zagłady, gdzie znajduje się miejsce pamięci i powstaje muzeum. Pragniemy tam w szczególny sposób uhonorować przede wszystkim rocznicę pierwszego buntu więźniów obozu zagłady Treblinka II. Wśród planów ŻIH jest także wystawa prac Mieczysława Wejmana, grafika, profesora i rektora krakowskiej ASP. Chcemy pokazać duży cykl rysunków i grafik, który powstał w 1944 r. już po likwidacji getta, a przed wybuchem Powstania Warszawskiego i w wyjątkowy sposób oddaje atmosferę tamtego czasu. Planujemy też wykłady popularno-naukowe poświęcone różnorodnej tematyce - zapowiedziała.

Publikacje

W tym roku Dział Wydawniczy ŻIH planuje wydanie ok. dziesięciu nowych pozycji. - To książki naukowe, poświęcone jednak tematom interesującym dla wielu osób, bo dotyczącym okresu II wojny światowej. Chcemy także wydać publikację "Piłsudski i Żydzi" - zbiór dokumentów i informacji o działalności mniejszości żydowskiej w czasie dwudziestolecia międzywojennego - właśnie w kontekście działalności Józefa Piłsudskiego. Książka jest już praktycznie skierowana do druku. Zajmujemy się też kwestiami pamiętników z epoki. Będziemy starać się wydać relację naocznego świadka Zagłady Lejba Zylberberga pt. "Żyd z Klimontowa opowiada” – mówiła dyrektor.

Planujemy też pierwszą publikację w języku polskim, która przybliży krąg chasydów Israela Baal Szem Towa, który to był protoplastą ruchu chasydzkiego na ziemiach polskich. Będzie to pierwsza z książek w naszej serii "Źródła do studiów nad duchowością Żydów", zaplanowanej jako taki długofalowy projekt – opowiadała.

Współpraca międzynarodowa

Odnosząc się do kwestii współpracy międzynarodowej Instytutu, zapowiedziała jego udział w pracach nad wystawami poświęconymi Archiwum Ringelbluma w Monachium i w Izraelu. - Na ekspozycji izraelskiej tworzonej wspólnie z kibucem Bohaterów Getta będziemy starali się - na podstawie znajdującej się w Izraelu kolekcji – zastanowić co dzięki temu zgromadzonemu przez Żydów w stolicy w warunkach konspiracji archiwum udało się rzeczywiście przekazać światu. I co mogli wiedzieć o tym co się działo w Warszawie w 1942, 1943 r. alianci, rząd polski na uchodźstwie i jak to można interpretować historycznie – podkreśliła Krawczyk.

Pytana o ewentualne zmiany w działalność ŻIH oceniła, że jego dotychczasowa działalność jest na tyle szeroka, że „właściwie trudno wprowadzić zmiany, które by cokolwiek dodawały do już istniejących możliwości działania”. - Natomiast widzę pewne aspekty, które możemy usprawnić wewnętrznie. Poprawić organizację wewnętrznej struktury i działań mających na celu lepsze wykorzystanie naszych zasobów i też odciążenie pracowników merytorycznych, by nie musieli zajmować się wieloma kwestiami należącymi do sfery biurokratyczno-administracyjnej. Jeżeli chodzi o zmiany strukturalne jesteśmy w fazie analiz. Ale jakichś głębokich raczej nie przewidujemy na tym etapie - dodała.

Na pewno musimy wzmocnić sferę działań związanych ze współpracą międzynarodową, gdyż tutaj ŻIH ma dużo do zaoferowania partnerom zagranicznym – obecnym i przyszłym. Pamiętajmy, że jeżeli się mówi o historii Żydów europejskich czy w ogóle światowych to de facto nie można o tym mówić bez udziału Żydów polskich. Dlatego właściwie wszystkie osoby zajmujące się tą dziedziną, czy w sposób naukowy czy popularnonaukowy – muzealnicy, osoby zajmujące się dziedzictwem architektury, badacze historii, genealodzy nie mogą się obejść bez wiedzy o Żydach polskich. I tu szerokie zasoby i możliwości oferuje właśnie współpraca z ŻIH – zaznaczyła dyrektor.

Zwróciła też uwagę, że Instytut posiada obszerną bibliotekę, wyspecjalizowaną w tematyce polsko-żydowskiej. - Mamy również wielki zasób archiwum, bo tutaj trafiały dokumenty życia żydowskiego, które były dostępne od czasów powojennych i instytucjonalnie tutaj znalazły swoje miejsce przechowywania. Zbiory te są tak obszerne, że w zasadzie wciąż nie zostały do końca zbadane. Więc pole do współpracy międzynarodowej i krajowej także jest bardzo duże - oceniła.

Chcemy też być takim punktem kontaktowym dla ośrodków prowadzących badania naukowe, zwłaszcza dla polskich uniwersytetów, po to też, aby promować ich działania, badania na forum międzynarodowym. Dzięki tworzeniu takich wyspecjalizowanych ośrodków kontaktowych każdy zagraniczny badacz czy instytucja automatycznie będzie wiedziała, że Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie jest w stanie odpowiedzieć na ich pytania i ewentualnie przekierować do polskich naukowców badających dane dziedziny i tematy. Wydaje nam się ważne, by polska nauka była widoczna na płaszczyźnie międzynarodowej badaczy zajmujących się tą tematyką – zauważyła Krawczyk.

Odnosząc się do kwestii ewentualnych nowych nazwisk w Instytucie podkreśliła, że „będzie się to okazywać w miarę pracy”. - Bo na pewno chcemy tworzyć też nowe inicjatywy naukowe. Jedną z większych jest próba stworzenia projektu pt. "Historia Żydów polskich od czasów najdawniejszych do współczesności". To założenie wielotomowe, więc będziemy chcieli zaprosić naukowców działających w obszarach różnych epok – powiedziała.

Chodzi nam o opracowanie w ujęciu średniowiecze – okres staropolski do pierwszego rozbioru – rozbiory do odzyskania niepodległości – dwudziestolecie międzywojenne - II wojna światowa – PRL do 1989 roku – i ostatnie 30 lat demokracji. Na każdą epokę złoży się od 1-3 tomów. Jest to przełomowa monografia, kompleksowo ujmująca historię Żydów polskich, od czasu przedwojennej publikacji historyka Majera Bałabana. Myślę, że znaczenie tego nowego projektu wydawniczego może być porównywalne z wydaniem całego Archiwum Ringelbluma, którego ostatni 36 tom właśnie jest w drukarni – relacjonowała Krawczyk.

Drugi obszar, który byśmy chcieli - jeżeli chodzi o naukę - trochę bardziej spenetrować to powojenna działalność żydowskich instytucji. Żydzi, którzy ocaleli, po wojnie tworzyli w Polsce różne organizacje, które z mniejszym lub większym skutkiem mogły działać w okresie PRL-u. Natomiast one też podlegały samoistnej likwidacji z uwagi na emigrację lub represje władz. Mam tu na myśli 1968 rok, który stanowi swoistą cezurę, kiedy wiele instytucji żydowskich przestało de facto istnieć, ponieważ straciło odbiorców. Planujemy m.in. serię publikacji przybliżających stan wiedzy i badań w tej dziedzinie – zapowiedziała.

Dopytywana o postać „mentora” czy „mistrza” stanowiącego drogowskaz na nowej funkcji przyznała, że się nad tym nie zastanawiała. - Ale wydaje mi się, że często jednak odwołuję się w moim doświadczeniu jeżeli chodzi o ŻIH do współpracy w prof. Feliksem Tychem, który był dyrektorem Instytutu i miałam przyjemność współpracować z nim przy projekcie badawczym "Długofalowe skutki Zagłady", gdzie byłam autorką jednego z rozdziałów. Kiedy o tym myślę wydaje mi się, że ważne by taka wiedza nie pozostawała wyłącznie w sferze naukowej, lecz by "wychodzić z nią do ludzi". I myślę, że właśnie prof. Tych byłby tu moim takim wyznacznikiem – powiedziała dyrektor.

A jeżeli chodzi o skrupulatność w takim dokumentowaniu dziedzictwa żydowskiego i patrzenia na to co ważne w codziennych relacjach polsko-żydowskich myślę, że takim mistrzem niedoścignionym jest niestety zmarły niedawno emerytowany pracownik Instytutu Jan Jagielski. To postać powszechnie znana w Warszawie w kręgach pasjonatów i organizacji pozarządowych, ludzi dobrej woli, którzy chcieli dowiedzieć się więcej o historii swojej miejscowości, okolicy. Nie mieli się do kogo zwracać i zwracali się do Jana Jagielskiego. To takie dwie postacie związane z Instytutem, które mnie inspirują – dodała.