Do czwartkowego wieczora strażacy w całej Polsce interweniowali ponad dwa tysiące razy. Są uszkodzenia dachów i budynków oraz podtopienia. Jedna osoba jest poszkodowana - podano na Twitterze Państwowej Straży Pożarnej.
Z kolei Grzegorz Świszcz z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa podał, że skutki frontu burzowego to jak dotąd 291 uszkodzonych dachów i poszyć dachowych.
Malopolska: Trąba powietrzna w Librantowej i Koniuszowej
Informacje o trąbie powietrznej przekazał w czwartek wieczorem wojewoda małopolski Łukasz Kmita. - podał wojewoda w mediach społecznościowych. Z kolei w powiecie olkuskim grad podziurawił 40 dachów.
Sprawdź pogodę na dziennik.pl>>>
Jak poinformował w TVN24 rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak, życiu rannej osoby nie zagraża niebezpieczeństwo.
Według wstępnych danych strażaków, trąba powietrzna, która przeszła w czwartek po południu nad miejscowościami Librantowa i Koniuszowa k. Nowego Sącza w woj. małopolskim, uszkodziła w różnym stopniu 30 budynków mieszkalnych i 30 budynków gospodarczych. Jedna osoba została ranna. Jak poinformował w czwartek wieczorem wojewoda Łukasz Kmita, w całym województwie straż pożarna odnotowała do tej pory ponad 300 interwencji. Najwięcej - 84 w powiecie nowosądeckim i 80 w powiecie olkuskim.
Według wojewody duże szkody powstały także na terenie powiatu olkuskiego. W miejscowościach Łobzów i Jeżówka 40 dachów domów - głównie eternitowych - zostało "podziurawionych" przez padający grad – relacjonuje Kmita. Na miejscu pracują służby.
- podkreślił Kmita.
- zapewnił we wpisie na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.
"Pomoc będzie koordynować na miejscu Ryszard Pagacz - Wicewojewoda Małopolski oraz Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego PSP" - napisał na Twitterze szef rządu.
Aktualna pogoda, prognoza pogody>>>
W czwartek w Małopolsce przechodzi gwałtowny front burzowy objawiający się ulewami i gradem, który w niektórych miejscach miał po kilka cm średnicy.
Wojewoda małopolski Łukasz Kmita zapowiedział w TVP Info, że podobnie, jak w przypadku pożaru w Nowej Białej, pieniądze będą przelewane "w ekstremalnie szybki sposób". Chodzi o zasiłki w wysokości 6 tys. zł dla najbardziej poszkodowanych rodzin, a także pomoc w wysokości do 100 tys. zł na odbudowę domów.
- wskazał wojewoda.
Śląskie: Silny deszcz, gwałtowne burze
Do godz. 21:00 w czwartek w związku z gwałtownymi burzami i opadami strażacy w woj. śląskim interweniowali już 133 razy, najwięcej w powiatach będzińskim i gliwickim. Nawałnice nadal przetaczają się nad regionem i ta liczba zapewne jeszcze znacząco wzrośnie.
Jak przekazała wieczorem rzeczniczka śląskiej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiowska, w powiecie będzińskim strażacy interweniowali 51 razy, w gliwickim – 16, a w zawierciańskim – 12.
Od kilku godzin mieszkańcy regionu, którzy w mediach społecznościowych dzielą się zdjęciami po gwałtownych burzach i opadach w woj. śląskim, donoszą o niespotykanej przez nich wcześniej wielkości bryłek gradu, który spadł w niektórych częściach regionu, uszkadzając m.in. dachy, okna, samochody i uprawy.
Obfite opady utrudniły także ruch samochodowy, woda zalała wiele dróg, w niektórych miejscach uniemożliwiając lub bardzo utrudniając przejazd. Tak jest m.in. w Gliwicach.
Po gwałtownej burzy, która przeszła w czwartek nad Częstochową, na Jasnej Górze zalana została podłoga w Kaplicy Matki Bożej. Po sprawnej akcji strażaków woda została wypompowana i sytuacja jest opanowana, nie doszło do żadnych poważnych zniszczeń - przekazało biuro prasowe sanktuarium.
W regionie w dalszym ciągu pada, w wielu miejscach intensywnie. Ostatnie ostrzeżenie IMGW, które dotyczy całego województwa, obowiązuje do piątkowego rana. Meteorolodzy prognozują burze, którym towarzyszyć będą nawalne opady deszczu do 40, a lokalnie do 60 mm oraz grad; porywy wiatru mogą osiągać nawet 110-130 km/h.
Aktualna pogoda, prognoza pogody>>>
Lubelskie: Połamane drzewa, uszkodzone linie energetyczne
Do godz. 21:00 w czwartek lubelscy strażacy wyjeżdżali 270 razy z powodu interwencji związanych z burzami i silnym wiatrem. Najwięcej zgłoszeń było z pow. opolskiego. Nie odnotowano żadnych poszkodowanych osób.
- poinformował dyżurny Komendy Wojewódzkiej PSP w Lublinie bryg. Andrzej Walczak.
Najwięcej zgłoszeń dotyczyło oddziaływań silnego wiatru. Głównie chodzi o połamane konary drzew, uszkodzone linie energetyczne, powalone drzewa na drogach.
– przekazał dyżurny.
Jak powiedział Polskiej Agencji Prasowej, żadna droga nie jest zablokowana czy zalana. Skutki burz są usuwane na bieżąco. Nie ma żadnych poszkodowanych osób. dodał bryg. Walczak.
Świętokrzyskie: Połamane drzewa, zalania, uszkodzone dachy
Połamane drzewa, zalane budynki, uszkodzone dachy - do skutki burzy, która przeszła w czwartek wieczorem nad regionem świętokrzyskim. Towarzyszyły jej intensywne opady deszczu i gradu. Strażacy interweniowali ponad 100 razy. Nawałnica największe szkody wyrządziła w dwóch powiatach: pińczowskim i kazimierskim.
- powiedział dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji RPSP Ratownictwa w Kielcach.