Szef polskiego rządu na swoim profilu na Facebooku zamieścił wpis dotyczący pożaru w Nowej Białej (woj. małopolskie). Gdy cała Polska emocjonowała się wczoraj batalią na boisku w meczu Hiszpania-Polska, gdzie indziej trwała walka o zdrowie, życie i mienie - napisał Mateusz Morawiecki.

Reklama

Od 30 lat nie było na Podhalu tak strasznego pożaru. W Nowej Białej spłonęło lub uległo znacznemu zniszczeniu kilkadziesiąt budynków mieszkalnych i gospodarczych, kilka osób wymagało pomocy medycznej - poinformował premier.

"Nikt z poszkodowanych nie zostanie bez pomocy"

W swoim wpisie przekazał, że przyjechał w niedzielę do Nowej Białej, żeby zapewnić, że nikt z poszkodowanych nie zostanie bez pomocy i by spotkać się z osobami zaangażowanymi w walkę z pożarem.

Podziękowałem im za pracę, bo akcja ratunkowa była błyskawiczna. Dziękuję panu wojewodzie Łukaszowi Kmicie, który świetnie prowadził akcję koordynacyjną pomiędzy wszystkimi służbami oraz komendantowi wojewódzkiemu Państwowej Straży Pożarnej, jednostkom Ochotniczej Straży pożarnej, żołnierzom Wojska Obrony Terytorialnej i policjantom - podkreślił.

Wczoraj wieczorem rozmawiałem z prezydentem Andrzej Duda, szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariuszem Kamińskim i szefem Ministerstwa Obrony Narodowej Mariuszem Błaszczakiem. Dzięki ich wsparciu akcja ratunkowa była tak szybka, a dzisiaj możemy przejść do prac porządkowych oraz przygotowywać odbudowę infrastruktury - zaznaczył.

Reklama

Premier zapewnił także, że nikt z poszkodowanych nie zostanie bez pomocy. Przygotowujemy wsparcie bezpośrednie dla mieszkańców, dla rodzin, ale także pomoc państwa polskiego w odbudowie budynków. Trzeba również wesprzeć rolników w zakupie zniszczonego sprzętu rolniczego - podał.

Jesteśmy razem nie tylko w chwilach triumfu i radości, ale przede wszystkim wtedy, gdy inni potrzebują pomocy. Od siły ognia silniejsza może być tylko nasza ludzka, polska solidarność. Dziś znów ją pokazujemy. Drodzy mieszkańcy Nowej Białej - nie zostaniecie sami! - dodał Mateusz Morawiecki.

Pożar w Nowej Białej

Po pożarze w Nowej Białej policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu rozpoczęła w niedzielę śledztwo mające wyjaśnić przyczyny tragedii. Oględziny miejsca zdarzenia mogą potrwać nawet kilka dni. To jest kilkadziesiąt posesji na obszarze około hektara, w których będą zabezpieczone ślady. Na razie jest zbyt wcześnie, aby mówić o przyczynach tego pożaru. Po oględzinach śledczy wypowiedzą się co do ewentualnych przyczyn tragedii - powiedział PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Pożar wybuchł w sobotę po godz. 18. Ogień szybko rozprzestrzeniał się, ponieważ zabudowa Nowej Białej jest zwarta i zgrupowana, a część budynków jest drewniana. W akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 100 jednostek OSP i PSP. Pożarem objętych było 21 domów i 23 budynki gospodarcze.