Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie szykują coś przy granicy z NATO. Niepokojące doniesienia

dzisiaj, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosjanie szykują coś przy granicy z NATO. Niepokojące doniesienia
Rosjanie szykują coś przy granicy z NATO. Niepokojące doniesienia/Shutterstock
Nowe bazy wojskowe, rozbudowa istniejących jednostek i zwiększanie potencjału militarnego przy granicy z NATO – takie działania Rosji opisują skandynawscy i estońscy dziennikarze. Według mediów Moskwa planuje w przyszłości skoncentrować na tym obszarze około 115 tys. żołnierzy.

Nowe koszary, magazyny broni i pojazdy wojskowe

Dziennikarze szwedzkiego nadawcy publicznego SVT, duńskiego DR, norweskiego NRK, a także estońskiego portalu Delfi przeanalizowali z pomocą ekspertów zdjęcia satelitarne części rosyjskiego terytorium. Media porównały najnowsze kadry, z tymi wykonanymi w latach 2024-2025. Na fotografiach widoczne są nowe koszary, długie rzędy pojazdów wojskowych, a także magazyny broni.

Dlaczego Rosja rozbudowuje obiekty wojskowe?

Według byłego oficera fińskiego wywiadu wojskowego Marko Eklunda celem rozbudowy obiektów wojskowych w Rosji jest stworzenie miejsca dla dziesiątek tysięcy żołnierzy. Rosyjskie siły zbrojne mają zostać skoncentrowane od granicy z Norwegią na północy oraz wzdłuż granicy z Finlandią, gdzie spodziewany jest wzrost liczebności sił lądowych Rosji z 20 do 80 tys. Kolejne miejsca koncentracji to sąsiedztwo krajów bałtyckich oraz znajdujący się między Polską a Litwą obwód królewiecki. W mieście Bałtyjsk (Piława) zaobserwowano nagromadzenie pojazdów wojskowych.

Ponadto, jak przypomniano, Rosja może być zdolna w ciągu kilku tygodni przerzucić setki tysięcy doświadczonych żołnierzy z innych części kraju. Szwedzkie służby wywiadu wojskowego MUST szacują, że całkowita liczba rosyjskich sił zbrojnych wynosi 1,5 mln.

Rosja zmienia też strukturę sił zbrojnych

Skandynawskie media dodają, że rosyjska remilitaryzacja polega również na zmianie tamtejszych struktur sił zbrojnych. Reforma polega na odchodzeniu z utrzymywania mniejszych grup bojowych na rzecz dużych dywizji, do ok. 10 tys. żołnierzy. Ponadto wyzwaniem są doświadczenia wojenne rosyjskiej armii, w tym wykorzystywanie dronów.

„Spodziewamy się, że po zakończeniu wojny w Ukrainie przy naszej granicy będzie inna Rosja” – podkreślił dowódca norweskich sił zbrojnych generał Eirik Kristoffersen.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj