Nocną falę ataków zakończono o godz. 20.15 czasu wschodnioamerykańskiego (2.15 w Polsce). Siły CENTCOM uderzyły w irańskie centra dowodzenia, zdolności morskie, hangary lotnicze, magazyny dronów oraz infrastrukturę logistyczną sił zbrojnych - powiadomił CENTCOM. Celem tych uderzeń było "dalsze ograniczanie zdolności Iranu do zagrażania żegludze handlowej w cieśninie Ormuz" - głosi komunikat.
Nalot na miasto Bushehr
Amerykańskie siły dokonały nalotu na miasto Bushehr w południowym Iranie - podała irańska agencja Tasnim. Wcześniej irańskie media donosiły o serii ataków bombowych na miasta Bandar Mahshahr i Behbehan w prowincji Chuzestan, a także w Tabriz, Sirik i Czabahar.
Irańska telewizja państwowa poinformowała też, że w zachodniej, wschodniej i północno-wschodniej części Teheranu słychać było działanie środków obrony przeciwlotniczej i antyrakietowej. Agencja Nour News podała, że zostały one aktywowane w celu przeciwdziałania "wrogim" celom.
Iran zaatakował ponad 30 statków handlowych
Reporter niemieckiej agencji dpa przekazał, że w metropolii słychać było eksplozje. Podkreślił też, że systemy obrony przeciwlotniczej uruchomiono w irańskiej stolicy pierwszy raz od początku obecnej fazy eskalacji, czyli od 11 dni.
Według agencji Fars, która powołała się na władze prowincji Azerbejdżan Wschodni, w pobliżu Tebrizu Amerykanie trafili w obiekt wojskowy. Amerykańskie dowództwo podkreśliło też w komunikacie opublikowanym w serwisie X, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy Iran zaatakował ponad 30 statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz, która ma kluczowe znaczenie dla handlu regionalnego i światowego.
Cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla ruchu
Wojsko zapewniło, że "pomimo działań Iranu, cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla ruchu statków handlowych". Według danych przekazanych przez CENTCOM od początku maja siły podlegające temu dowództwu pomogły w bezpiecznym tranzycie około 900 statkom handlowym oraz w przetransportowaniu około 450 milionów baryłek ropy naftowej.
We wtorek prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że wojska amerykańskie uderzą "całkiem niedługo” w miejsce, w którym Iran może trzymać zapasy uranu oraz że po amerykańskich uderzeniach Teheran będzie potrzebował 25 lat, by odbudować kraj. Zapowiedział też odpowiedź USA, jeśli rebelianci Huti zablokują Morze Czerwone.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
