Infantino idealnym kandydatem według Trumpa
Kadencja Guterresa na funkcji sekretarza generalnego ONZ upływa z końcem grudnia. Jego następca musi najpierw uzyskać rekomendację 15-osobowej Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie pięciu stałych członków ma prawo weta, a potem dostać zatwierdzenie Zgromadzenia Ogólnego.
Według Trumpa idealnym kandydatem na nowego szefa ONZ jest Infantino. Jak donosi "New York Post" według prezydent USA 56-letni Szwajcar "cieszy się szacunkiem na całym świecie i ma wyjątkową zdolność jednoczenia ludzi".
Trump i Infantino poznali się przy okazji mundialu
Trump i Infantino zbliżyli się do siebie przy okazji zakończonego w niedzielę mundialu. Najpierw w grudnia 2025 roku szef światowej piłki nożnej wręczył prezydentowi USA Pokojową Nagrodę FIFA, której amerykański przywódca został pierwszym laureatem, a później już w trakcie turnieju przywódca Stanów Zjednoczonych osobiście telefonował do Szwajcara w sprawie anulowania czerwonej kartki dla jednego z piłkarzy reprezentacji USA.
Zdaniem Trump kandydatura Infantino na sekretarza generalnego ONZ ma szansę przejść mimo nieformalnej zasady rotacji geograficznej. Ta reguła wskazywałaby teraz raczej na kandydata z Ameryki Łacińskiej lub Karaibów. Potencjalnymi rywalami szefa FIFA w walce o kierowanie ONZ są prezydent Chile Michelle Bachelet oraz dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi z Argentyny.
Infantino w ONZ, to dobra wiadomość dla Putina
Na razie nie wiadomo, czy Infantino jest zainteresowany pracą w ONZ. Pewne jest natomiast, że gdyby pomysł Trumpa wszedł w życie, to na Kremlu wystrzeliłby korki od szampanów.
Nie jest tajemnica, że Infantino jest przyjacielem Putina. Obaj panowie poznali się przy okazji mistrzostw świata w piłce nożnej, które w 2018 roku organizowała Rosja.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
