Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki po kontroli realizacji zadań z Funduszu Sprawiedliwości. W ocenie NIK, środki z Funduszu wydatkowane są w sposób niegospodarny i niecelowy, co sprzyja powstawaniu mechanizmów korupcjogennych. Nieprawidłowości dotyczą ponad 280 mln zł.
Zarzuty NIK odpierał podczas konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Jego zdaniem raport NIK jest "szokującym dowodem". - mówił.
Jako "kompromitujący" określił zarzut NIK, zgodnie z którym resort sprawiedliwości nie starał się o zwiększenie środków na funkcjonowanie Funduszu Sprawiedliwości. - - wskazał Romanowski.
Według niegojest inny zarzut NIK, według którego pozbawia się osoby pokrzywdzone przestępstwem bezpłatnej pomocy z Funduszu Sprawiedliwości. - - powiedział wiceminister.
"NIK nie uwzględniła wyjaśnień"
Wskazał przy tym, że NIK nie uwzględniła wyjaśnień i opinii MS. - - dodał.
Odpowiadając na zarzut NIK o nieprawidłowościach dotyczących 280 mln zł powiedział, że kwota ta obejmuje przede wszystkim wydatki na Ochotnicze Straże Pożarne. - - mówił wiceminister.
Jego zdaniem, nie są to działania arbitralne. - - dodał.
Ustalenia NIK
Z przedstawionego przez NIK raportu wynika, że działanie ministra sprawiedliwości skutkowało niegospodarnym, niecelowym wydatkowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości i sprzyjało powstawaniu mechanizmów korupcjogennych.
Jak przekazała NIK,. Według Izby, kluczowy wniosek wynikający z przeprowadzonej przez nas kontroli to fakt, że w badanym okresie Fundusz Sprawiedliwości . - - powiedział na konferencji prasowej Paweł Gibuła, doradca ekonomiczny, koordynator kontroli NIK.
W związku z tymi wynikami NIK złożyła do prokuratury pięć zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Prezes NIK zwrócił się też do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niekonstytucyjności rozporządzenia ws. Funduszu Sprawiedliwości. O rezultacie kontroli poinformowano też m.in. prezydenta, premiera i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i szefa CBA.