Dziennik Gazeta Prawana logo

32-latek zabił teściową, jej ciało po miesiącu odnalezione w lesie

16 stycznia 2022, 16:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja, radiowóz
<p>Policja, radiowóz</p>/shutterstock
"Spacerujące po lesie kobiety odnalazły w sobotę ciało poszukiwanej od grudnia 67-letniej mieszkanki Wyszkowa" - przekazał PAP rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie kom. Damian Wroczyński. Śledczy od początku podejrzewali, że kobieta została zamordowana.

Sprawa miała początek w 18 grudnia ubiegłego roku. Tego dnia, ok. godz. 21 Magdalena B. zgłosiła na policję zaginięcie swojej matki, Janiny K. Jak informowała Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce, córka 67-latki po powrocie do domu zastała zamknięte drzwi. Kiedy dostała się do środka, nie było w nim ani jej męża, ani matki. Kobieta próbowała skontaktować się z nimi telefonicznie, ale telefony były wyłączone. W garażu nie było samochodu a na podłodze w pokoju i w kuchni były ślady krwi. Magdalena B. zauważała również linę holowniczą i taśmę izolacyjną.

Poszukiwania 67-latki prowadzili wyszkowscy policjanci, którzy w trakcie zabezpieczyli kobiecą odzież oraz klucze od domu. Następnego dnia w Warszawie zatrzymali Damiana B., zięcia kobiety. Ciała Janiny K. - do ostatniej soboty - nie udało się odnaleźć.

Jak informowali śledczy Damianowi B. przedstawiono zarzut zabójstwa 67-latki. Mężczyzna miał uderzać ją pięścią w twarz i doprowadzić do upadku, a następnie udusić.

 - informowała prokuratura. Jednocześnie trwały poszukiwania ciała 67- latki.

Odnalezienie zwłok

W ostatnią sobotę na ciało Janiny K. natknęły w lesie w pobliżu Grabszczyzny (pow. wołomiński) dwie spacerujące tam kobiety.

- poinformował rzecznik prasowy KPP w Wyszkowie kom. Damian Wroczyński.

Dodał, że poszukiwania prowadzone były na terenie powiatu wyszkowskiego, węgrowskiego, wołomińskiego, mińskiego oraz Warszawy.

 - powiedział kom. Wroczyński.

Dodał, że pobliskie rzeki i zbiorniki wodne sprawdzali nurkowie Państwowej Straży Pożarnej w Wyszkowie, zaś w działania od samego początku zaangażowani byli również strażacy OSP, żołnierze WOT, leśnicy oraz policyjne psy tropiące.

Damianowi B. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj