48-letni mężczyzna zatrzymany w związku z zabójstwem na Białołęce został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał zarzut zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok. Złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy - powiedziała w sobotę PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Katarzyna Skrzeczkowska.
Do brutalnej zbrodni doszło w czwartek w jednym z mieszkań przy ulicy Myśliborskiej na Białołęce. Policjanci znaleźli zwłoki 75-letniego mężczyzny, który miał odcięte nogi.
- powiedziała w piątek PAP kom. Paulina Onyszko z białołęckiej komendy.
Według nieoficjalnych informacji portalu rmf24.pl do Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwoniła kobieta, która nie mogła skontaktować się z mężem. 75-latek miał pójść do mieszkania byłego zięcia - 48-letniego Jarosława R.
- podał portal.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP