Podczas spotkania z mediami szef MON stwierdził, że . - - mówił Błaszczak.
Dodał, że wówczas sformułował propozycję, aby zestawy Patriot z Niemiec zostały rozmieszczone na zachodniej Ukrainie. - - oświadczył szef MON.
Według niego, - - powiedział szef MON.
Podkreślił także, że z całą pewnością system Patriot sprawdzi się na Ukrainie.
Błaszczak zaznaczył, że Polska . - - powiedział. Podkreślił, że Polska wspiera Ukrainę i militarnie, i humanitarnie.
"Po raz kolejny mylili się"
Szef MON mówił też, że opozycja w Polsce krytykowała go za propozycję rozmieszczania zestawów Patriot z Niemiec na zachodniej Ukrainie, że m.in. były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak (PO) i były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Mirosław Różański przekonywali, że nie jest możliwe przekazanie Patriotów na Ukrainę. - - stwierdził szef MON.
Ponadto mówił, że za rządów PO-PSL jednostki wojskowe w Polsce były likwidowane. - - powiedział Błaszczak.
"Priorytetem jest wzmacnianie polskich sił zbrojnych"
Dodał, że Polska zamówiła system Patriot w 2018 roku i już pierwsze wyrzutnie są w naszym kraju. - - powiedział szef MON.
- - powiedział Błaszczak.
Szef MON postulował, by baterie systemu Patriot należące do wojsk niemieckich, które strona niemiecka chciała wysłać do Polski w celu wzmocnienia jej obrony powietrznej po upadku zbłąkanej ukraińskiej rakiety przeciwlotniczej w przygranicznym Przewodowie, zostały rozlokowane w zachodniej części Ukrainy, by móc jednocześnie chronić tereny tego państwa i polską granicę. Na początku grudnia Błaszczak napisał na Twitterze, że po rozmowie z niemieckim ministerstwem obrony, z rozczarowaniem przyjął decyzję o odrzuceniu wsparcia dla Ukrainy. Poinformował wtedy o przystępieniu do roboczych ustaleń ws. umieszczenia wyrzutni Patriot w Polsce i wpięcia ich w polski system dowodzenia.
Karol Kostrzewa, Grzegorz Bruszewski