Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozłożył trutkę w budynku, nie żyje dziecko. Jest WYROK

30 stycznia 2023, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Temida, sprawiedliwość, sąd
Temida, sprawiedliwość, sąd/shutterstock
O dwóch latach więzienia dla mężczyzny oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego zatrucia dziecka przez rozłożenie w budynku trutki na szczury zdecydował w poniedziałek szczeciński Sąd Okręgowy. W wyniku zatrucia fosforowodorem zmarł 14-miesięczny Michał.

Mężczyzna ma też zapłacić w sumie 11 tys. zł na rzecz trojga poszkodowanych, w przypadku rodziców zmarłego Michała toczy się jeszcze postępowanie cywilne o odszkodowanie.

Henryk C. oskarżony był o to, że nieumyślnie sprowadził zdarzenie zagrażające życiu jedenastu osób, w tym dzieci, "mające postać rozprzestrzeniania się substancji trującej – fosforowodoru w jego lotnej formie". Jak wskazywała prokuratura, mężczyzna chcąc zwalczyć gryzonie w budynku, pozostawił w nim preparat gryzoniobójczy. Ten przeznaczony był jednak do stosowania przez osoby, które ukończyły specjalne szkolenie (a Henryk C. go nie ukończył) i można go było stosować tylko w pomieszczeniach niezamieszkanych przez ludzi i gazoszczelnych.

Kupił pan środek od profesjonalisty – zostało podkreślone, że dlatego uważa pan, iż nie popełnił pan żadnego błędu przy tym zdarzeniu, że był to nieszczęśliwy wypadek, za który pan nie ponosi winy. Ale sąd dopatruje się tutaj winy w okolicznościach zawarcia umowy sprzedaży - mówiła sędzia Barbara Rezmer.

Dodała, że zakup został dokonany u profesjonalisty - była to osoba dysponująca środkami dużo bardziej zagrażającymi zarówno gryzoniom, jak i ludziom, a nie środek, jaki można kupić np. w marketach budowlanych.

Sąd: Mężczyzna nie wywołał zagrożenia umyślnie

Zdaniem sądu mężczyzna nie wywołał zagrożenia umyślnie, co wskazywał pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Oceniając sytuację jako skrajnie nieostrożną - bez zachowania szczególnej ostrożności w bardzo wysokim stopniu - sąd jednak nie dopatruje się tego, żeby pan chciał wywołać zagrożenie dla życia albo godził się z tym, że będzie to niebezpieczne - mówiła sędzia Rezmer.

Co stało się w święta w 2020?

Jak mówił podczas pierwszej rozprawy ojciec zmarłego dziecka, wydarzenia rozegrały się w wigilię Bożego Narodzenia 2020 r. i w pierwszy dzień świąt. Kiedy wraz z żoną i trójką dzieci wrócili do domu po odwiedzinach u rodziny, czuli dziwny zapach w korytarzu, ale mężczyzna powiązał to z ukończonym dzień wcześniej malowaniem w mieszkaniu. Złe samopoczucie zaczęło się w nocy, mały Michał wymiotował, oboje z żoną także bardzo źle się czuli. Następnego dnia rano było gorzej, byli bardzo słabi.

Po sprawdzeniu stanu najmłodszego dziecka (dwoje pozostałych spało w innej części mieszkania) uznali, że nie ma niepokojących objawów, a mały śpi, bo poprzedniego dnia bardzo późno wrócili do domu. Złe samopoczucie wiązali z zatruciem pokarmowym, jednak wkrótce brat żony przyjechał sprawdzić ich stan i widząc małego Michała polecił wezwać pogotowie. Po jakimś czasie, po przyjeździe karetki (według niego pierwszy ambulans przyjechał po ok. 50 minutach), chłopiec wraz z matką zostali zabrani do szpitala w Gryficach. Jak wyjaśniał ojciec dziecka, Michał zmarł tam ok. godz. 17, mimo prób reanimacji.

Obrońca oskarżonego zapowiedział, że najprawdopodobniej będzie odwoływał się od wyroku po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia. Czy dwa lata za śmierć dziecka może satysfakcjonować? Nie, nie satysfakcjonuje. Wierzymy, że wyrok jest słuszny, że będzie przestrogą dla kolejnych samozwańczych deratyzatorów - powiedział dziennikarzom ojciec zmarłego Michała Grzegorz Kosierb.

Wyrok nie jest prawomocny.

autorka: Elżbieta Bielecka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj