Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zgłaszający nie ma prawa jazdy i jechał ciągnikiem". Był też pijany

19 kwietnia 2023, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policjant policja napis
Napis na kurtce policyjnej/dziennik.pl
Pijany 43-latek z pow. żuromińskiego (Mazowieckie) zawiadomił policję, że ktoś strzelał z wiatrówki w kierunku jego ciągnika. Wskazany przez niego sąsiad stanowczo zaprzeczył, ale jednocześnie zdradził policjantom, że mężczyzna jeździ traktorem mimo dożywotniego zakazu.

Rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Żurominie asp. Tomasz Łopiński poinformował w poniedziałek, że w środę mieszkaniec gminy Lubowidz zgłosił na policję, że ktoś strzelał z wiatrówki w kierunku jego ciągnika. Mundurowi nie zastali zgłaszającego w domu, bo pojechał w pole. Kiedy do niego dotarli okazało się, że był pijany; miał 1,95 prom. alkoholu w organizmie. 43-latek wskazał jednak policjantom, kogo podejrzewa o strzelanie z wiatrówki – przekazał rzecznik.

Wskazany przez 43-latka sąsiad kategorycznie zaprzeczył kierowanym wobec niego zarzutom; tłumaczył, że nawet nie ma tego rodzaju broni. Poinformował zaś policjantów, że zgłaszający interwencję nie ma prawa jazdy i kilkanaście minut przed przyjazdem funkcjonariuszy jechał ciągnikiem na pole – przekazał asp. Łopiński.

43-letni mieszkaniec gm. Lubowidz faktycznie miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Był już wcześniej karany za jazdę pod wpływem alkoholu. W 2019 r., prowadząc kombajn, wjechał w ogrodzenie posesji, dom i słup energetyczny; miał wówczas ponad 2 prom. alkoholu w organizmie.

43-latek usłyszał zarzuty

We wtorek 43-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, będąc wcześniej skazany prawomocnym wyrokiem sądu za podobne przestępstwo oraz w trakcie obowiązywania dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna przyznał się do zarzutów. Za swoje zachowanie po raz kolejny odpowie przed sądem. Może mu grozić grzywna bądź kara pozbawienia wolności do lat 5. Sąd musi orzec wobec niego kolejny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, jak również nałożyć grzywnę w ramach Funduszu Sprawiedliwości w wysokości od 10 do 60 tys. zł

Rzecznik dodał, że policjanci z gminy Lubowidz prowadzą odrębne postępowanie, w ramach którego sprawdzają, czy zgłoszenie o strzelaniu z wiatrówki było prawdziwe.

Autorka: Ilona Pecka

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj