Co to za mokry i zimny czerwiec! Ale w przyszłym tygodniu wreszcie będzie ciepło. Jednak zanim termometry pokażą 30 stopni Celsjusza, czekają nas gwałtowne burze i... polarne powietrze z północy. Pioruny w ten weekend były tylko zapowiedzią ulew, które jeszcze przed nami.
Niestety okazuje się, że może być jeszcze zimniej. W poniedziałek z zachodu na wschód przejdzie przez Polskę . Będą burze i wiatr do 20 m/s.
Na szczęście z południa już nadciąga ciepłe powietrze, częściej będzie też widać słońce. Temperatura zacznie rosnąć od wtorku,
Jednak takie spotkanie ciepłego i polarnego powietrza nie oznacza nic dobrego. Próbkę burz mieliśmy już w ten weekend. Najgorzej było na Lubelszczyźnie, w okolicach Łodzi i na Podkarpaciu, gdzie miejscami spadło 25 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Prawdziwa kanonada piorunów miała miejsce w nocy w okolicach Lublina. Grzmiało nawet 50 razy na minutę, a wiatr wiał 90 km/h. W powiatach tomaszowskim, zamojskim, hrubieszowskim, krasnostawskim, chełmskim i włodawskim
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl