Przez co najmniej 2,5 godziny klienci Orange w Białymstoku, Bydgoszczy oraz w niektórych dzielnicach Warszawy mieli głuche telefony. Przez awarię sieci nie mogli dzwonić, ani wysyłać i odbierać wiadomości. Wszystko wróciło do normy około godziny 7.30.
Bez komórki jak bez ręki. Tak bardzo na swoim telefonie polega wielu Polaków. Dlatego dla tysięcy z nich poranek musiał być trudny. Wszystko przez awarię sieci Orange. Z jej powodu mieszkańcy Białegostoku, okolic Bydgoszczy oraz niektórych dzielnic stolicy i podwarszawskich miejscowości mieli problemy z sygnałem. Nie mogli dzwonić ani odbierać i wysyłać wiadomości.
Kłopoty zaczęły się około godz. 5. Jak powiedział na antenie TVN 24 Mariusz Loch z Orange, usterkę usunięto do godz. 7.30. Dlatego teraz telefony powinny działać bez zarzutu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl