Portal ustalił, że mężczyzna jest obcokrajowcem - pochodzi z Islandii. W sieci krąży nagranie.
Interwencja policji
Mundurowi podjęli interwencję na Placu Grzybowskim w Warszawie, po tym jak Islandczyk - z nieustalonych jeszcze powodów - przy użyciu przenośnego komputera uszkodził maskę bentleya. Na tym nie poprzestał, bo kopał też w przód samochodu. Właściciel auta wycenił szkody na co najmniej 60 tysięcy złotych.
Policja podkreśla, że mężczyzna od początku był agresywny. Obsługę izby zatrzymań zjadła rutyna. Ich zdaniem to, co widzimy pokazuje, że szkolenie funkcjonariuszy pozostawia wiele do życzenia - komentuje policja.
"Zaatakował mundurowych w piwnicy"
RM FM podaje, że mężczyzna zaatakował mundurowych w piwnicy komendy. Jeden z nich pobiegł po gaz, który jednak nie zadziałał. Wówczas podjął decyzję o… wezwaniu posiłków z dziedzińca komendy. Do sprawy odniósł się rzecznik policji. Zaapelował o to, by nie oceniać wyszkolenia policjantów na podstawie jednostkowych interwencji. Zwrócił uwagę, że materiał filmowy z tego zdarzenia posłuży do szkoleń. Islandczyk z kolei usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności funkcjonariuszy oraz niszczenia mienia.
Jako pierwszy o sprawie poinformował Onet.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.