Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie żyje żona słynnego kompozytora. Nie potrafiła podnieść się po śmierci męża

6 grudnia 2023, 22:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znicz
O śmierci mamy poinformował w mediach społecznościowych syn Mikołaj Korzyński/ShutterStock
W środowy wieczór media obiegła smutna wiadomość. Zmarła Sylwia Sokorska-Korzyńska, która była żoną kompozytora Andrzeja Korzyńskiego. O śmierci mamy poinformował w mediach społecznościowych syn Mikołaj Korzyński.

Sylwia i Andrzej. 57 lat razem. Była jego muzą, pierwszą recenzentką, miłością jego życia. Śmierć Andrzeja podcięła jej skrzydła. Nie potrafiła podnieść się po tej stracie. Codziennie zasypiała, patrząc na jego fotografię. Odeszła wczoraj we śnie. Śpij spokojnie, Mamo - Mikołaj - taki wpis pojawił się na Facebooku Mikołaja Korzyńskiego. 

Sylwia Sokorska-Korzyńska i Andrzej Korzyński byli parą przez 57 lat. Poznali się na rybach w Grodnie koło Międzyzdrojów. To tam żona słynnego kompozytora spędzała wakacje ze swoim znanym ojcem, ministrem kultury i prezesem Radiokomitetu Włodzimierzem Sokorskim.

Miała wielu adoratorów. Może ująłem ją tym, że na imprezach grałem na fortepianie ragtime’y, nawet kolędy na nie przerabiałem - mówił Andrzej Korzyński. 

Owocem ich związku jest syn Mikołaj, który także zajął się komponowaniem. 

Ich dom, choć niewielki, tętnił życiem. Był miejscem spotkań towarzyskich i zawodowych, powstawania słynnych przebojów, prób wokalnych z dzieciakami do "Akademii Pana Kleksa". Często, zamiast pójść spać, czatowałem na schodach, podsłuchując fantastycznych rozmów i niekończących się żartów. W centralnym miejscu stał fortepian, do którego tata często siadał w trakcie takich spotkań. Był znakomitym pianistą, świetnie grał boogie-woogie, czasem ze mną na cztery ręce - wspominał syn Korzyńskich. 

Andrzej Korzyński zmarł 18 kwietnia 2022 roku. Stworzył m.in. muzykę do filmów Andrzeja Wajdy - "Człowiek z marmuru", "Człowiek z żelaza". Współpracował z Andrzejem Żuławskim. To on stworzył Franka Kimono, w którego wokalnie wcielał się Piotr Fronczewski. Korzyński był także autorem muzyki do takich filmów jak "Akademia Pana Kleksa", czy "Pierścień i róża". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj