– Możliwe, że już w październiku rząd przyjmie ostateczne założenia tej reformy. Planujemy, że zmiany wejdą w życie od przyszłego roku akademickiego – zapowiada Bartosz Loba, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Skąd wzięła się taka potrzeba? Na tle Unii Europejskiej w Polsce najłatwiej jest podjąć studia. A mimo to polscy Jak wynika z tegorocznego sondażu ośrodka Pentor, aż Również badania przeprowadzone w 17 krajach OECD przez niezależny brukselski ośrodek Lisbon Council pokazują, że
Niezadowoleni z obecnego systemu kształcenia są również studenci. – Programy studiów są ustalane przez kadrę naukową, która pomija oczekiwania pracodawców. Często , o czym wielu z nas boleśnie się przekonuje, gdy opuszcza mury uczelni i szuka pracy – mówi Bartłomiej Banaszak, przewodniczący Parlamentu Studentów RP, organizacji, która brała udział w społecznych konsultacjach w sprawie założeń reformy. Ten brak przygotowania do wymagań rynku pracy ma bardzo wymierny skutek: a w Portugalii i Francji o ponad 60 proc.
Skąd się biorą te różnice? W połowie lat 90. powstało wiele nowych uczelni. Szkoły te otwierały przede wszystkim takie kierunki studiów, które nie wymagały wielkich nakładów, np. na laboratoria i sprzęt badawczy. Teraz te Dowodzą tego statystyki: co roku aż 15 proc. wszystkich absolwentów otrzymuje dyplom pedagoga, tyle samo kończy nauki społeczne. Jedna piąta uczy się na kierunkach ekonomicznych i administracyjnych, a
Odpowiedzią na potrzeby rynku pracy ma być właśnie nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym. Jak zapowiada minister nauki Barbara Kudrycka, Uczelnie będą mogły zawierać umowy z komercyjnymi firmami i kształcić im przyszłych pracowników. Bo to oni najlepiej znają najnowocześniejszy sprzęt produkcyjny oraz innowacyjne technologie.
Jak taka współpraca nauki i biznesu będzie finansowana? Ustawa daje szkołom wyższym możliwość zakładania spółek handlowych albo włączania się do już istniejących spółek typu Na Zachodzie już od wielu lat szkoły wyższe i koncerny zawierają umowy o współpracy na komercyjnych zasadach. Jak pokazuje praktyka, są one dochodowe:
W nowelizacji ustawy znajdzie się również zapis o tym, że – Informacja o liczbie absolwentów, którzy znaleźli zatrudnienie zgodne z wykształceniem, , a także dla ich rodziców, którzy zwykle te studia finansują – mówi prof. Barbara Kudrycka. I dodaje: – Uczelnie z kolei na tej podstawie ocenią, na ile program dydaktyczny odpowiada potrzebom rynku pracy. To będzie dla nich impuls do modyfikowania i ulepszania programu studiów.
Po zmianie ustawy każda uczelnia będzie musiała również uchwalić regulamin ochrony własności intelektualnej, a najlepiej stworzyć odrębną instytucję, która zajmie się wdrażaniem w przemyśle odkryć swoich naukowców. Jak jest teraz? Polskie szkoły wyższe zatrudniają dziś aż 100 tys. naukowców, a do ich budżetów trafia blisko 80 proc. państwowych dotacji na prowadzenie badań. – Ten potencjał nie jest w pełni wykorzystywany. Gdy – mówi minister Kudrycka.
Także teraz niektóre uczelnie na własną rękę współpracują z firmami prywatnymi. W tym roku umowę z potentatem w branży farmaceutycznej Glaxo Smith Kline podpisał poznański Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego. – – wyjaśnia Justyna Czarnoba z działu prasowego Glaxo Smith Kline. Studenci poznają więc wyniki badań i system produkcji leków w fabryce w Poznaniu, natomiast