Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramat seniorki z Wrocławia. Komornik obciążył ją długiem współlokatorki

27 grudnia 2024, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Seniorka z Wrocławia spłaca długi współlokatorki. Kwota zadłużenia sięga 108 tys. zł (fotografia ilustracyjna)
Seniorka z Wrocławia spłaca długi współlokatorki. Kwota zadłużenia sięga 108 tys. zł (fotografia ilustracyjna)/Shutterstock
Pani Janina z Wrocławia znalazła się dramatycznej sytuacji finansowej. Seniorka musi spłacać ponad 100 tys. zł długu, który powstał w wyniku niepłacenia czynszu za mieszkanie przez jej współlokatorkę, z którą dzieli mieszkanie komunalne. Kobiety od lat żyją w konflikcie. Komornik zajął emeryturę pani Janiny, by pokryć zobowiązanie.

Seniorka nie płaci za mieszkanie. Komornik zajął emeryturę współlokatorki

Sprawą pani Janiny Wołosiewicz z Wrocławia zajęli się dziennikarze programu "Interwencja". Seniorka od 36 lat mieszka w mieszkaniu komunalnym, do którego wprowadziła się po ślubie. Lokal został przydzielony dwóm rodzinom. Po śmierci męża pani Janiny i innych członków rodziny, zostały w nim dwie kobiety - pani Janina i jej szwagierka. Kobiety umówiły się, że każda z nich będzie płacić za metraż, z którego korzysta. Część czynszu pani Janiny wynosi 600 zł. 

Po latach okazało się, że współlokatorka pani Janiny nie wywiązywała się ze swojego zobowiązania. 10 lat temu pani Janina otrzymała pismo z wypowiedzeniem najmu lokalu komunalnego z uwagi na brak opłat. - Przyszło pismo, że gmina wypowiada umowę najmu, bo ona nie płaci. A że mieszkanie nie jest podzielone, to solidarnie się płaci. Jest taka klauzula, że mieszkania komunalne, obojętnie kto nie płaci, ale jeśli zajmuje to mieszkanie, to solidarnie się płaci za dłużnika - wyjaśnia pani Janina w "Interwencji".

Ponad 100 tys. zł długu. "Na życie nie starcza. Nie wiem, co będzie dalej"

Kwota zadłużenia mieszkania wynosi obecnie 108 tys. zł. Komornik obciążył emeryturę pani Janiny. Egzekucją komorniczą została obciążona wyłącznie pani Janina, ponieważ jej współlokatorka ma już inne zadłużenia. - We wrześniu komornik zgłosił się do ZUS i zaczął mi zabierać prawie 800 złotych miesięcznie. W tej chwili dostaję tylko 1880 zł mówi Janina Wołosiewicz. - Leki wczoraj wykupiłam, no to na życie nie starcza. Nie wiem, co będzie dalej - dodaje.

Współlokatorka pani Janiny, Elżbieta M., twierdzi, że nie ma środków, by pokryć należności. - Po prostu nie mam z czego. A to nie jest moja wina, że moje zadłużenie... Są takie przepisy, że jak się mieszka w jednym mieszkaniu, to obojętnie kto płaci. Z czego mam płacić? Nawet żebrać nie mogę pójść, bo nie mogę chodzić - powiedziała. 

Pełnomocnik pani Janiny, adwokat Ernest Ziemianowicz, tłumaczy, że sytuacja jest patowa. Jak zaznacza - mieszkają w nim dwie osobne jednoosobowe rodziny, lecz tylko jedna płaci swoją część czynszu. Ziemnowicz podjął próbę wypracowania ugody z miastem, jednak jest to trudne, bo lokalu nie można podzielić na dwa osobne. - Urząd Miasta podjął działania zmierzające do tego, żeby ustalić, czy ten lokal można w jakikolwiek sposób podzielić. Okazało się, że nie można - powiedział adwokat. - Dopóki Urząd Miasta nie wystąpi z jakąś inicjatywą, pani Janina do końca swoich dni najprawdopodobniej może spłacać nieswój dług - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj