Dziennik Gazeta Prawana logo

Utonął w aucie, bo nikt nie chciał pomóc

17 października 2009, 08:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Forda mondeo prowadził 18-latek. Jechało z nim jeszcze dwóch jego rówieśników. Niedaleko Płocka auto wypadło z trasy i wpadło do Wisły. Koledzy kierowcy zdołali się wydostać i próbowali go wyciągnąć. Potem chcieli zatrzymać kogoś na drodze. Nikt nie reagował. Chłopak utonął.

Tragiczny wypadek wydarzył się w miejscowości Murzynowo niedaleko Płocka. . Samochód obrócił się tyłem do kierunku jazdy i uderzył w barierę chroniącą pobocze, a następnie dachując wpadł do Wisły.

Rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz relacjonuje że, obaj 18-latkowie, któzy wydostali się z tonącego samochodu próbowali ratować kolegę. Gdy się to nie powiodło, .

". Dlatego pieszo przeszli około 12 kilometrów do miejscowości Myśliborzyce, gdzie mieszkał krewny jednego z nich. Dopiero wtedy rodzina przewiozła obu chłopców samochodem do komendy policji w Płocku, gdzie powiadomili o wypadku" - opowiada Jeleniewicz.

Z Płocka na miejsce wypadku natychmiast wyjechały wozy strażackie i policyjne. Ale kiedy przyjechały do Murzynowa, było już o wiele za późno. 18-latek utonął.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj