Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie śledzili każdy ruch Polańskiego

22 października 2009, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykanie śledzili dosłownie każdy ruch Romana Polańskiego. Chcieli posłać za kratki reżysera już w Austrii, zanim przyjechał do Zurychu. Ale śledczy z USA nie mieli pewności jak rząd w Wiedniu potraktuje ich wniosek i dlatego woleli poczekać aż Polański przyjedzie do Szwajcarii.

Prokuratorzy ze Stanów Zjednoczonych bacznie obserwowali pobyt Romana Polańskiego w Austrii. . To było na trzy dni przed aresztowaniem go w Szwajcarii za uprawianie seksu z 13-latką. Oskarżenie za ten czyn ciąży na nim już ponad 30 lat.

Amerykański prokuratorzy bardzo poważnie zastanawiali się nad wystosowaniem nakazu aresztowania Polańskiego do rządu austriackiego. . Ostatecznie zdecydowali się poczekać na przylot Polańskiego do Szwajcarii - podaje agencja AP.

Wymiar sprawiedliwości USA oskarża reżysera, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt. Przed zakończeniem rozpoczętego przeciwko Polańskiemu postępowania karnego zbiegł on do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj