Prokuratorzy ze Stanów Zjednoczonych bacznie obserwowali pobyt Romana Polańskiego w Austrii. . To było na trzy dni przed aresztowaniem go w Szwajcarii za uprawianie seksu z 13-latką. Oskarżenie za ten czyn ciąży na nim już ponad 30 lat.
Amerykański prokuratorzy bardzo poważnie zastanawiali się nad wystosowaniem nakazu aresztowania Polańskiego do rządu austriackiego. . Ostatecznie zdecydowali się poczekać na przylot Polańskiego do Szwajcarii - podaje agencja AP.
Wymiar sprawiedliwości USA oskarża reżysera, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt. Przed zakończeniem rozpoczętego przeciwko Polańskiemu postępowania karnego zbiegł on do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia.