Tysiące osób przed Pałacem Prezydenckim
Tysiące osób zgromadziło się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie po katastrofie prezydenckiego samolotuj. Zginął prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria, towarzyszący im ministrowie, parlamentarzyści, osobistości i przedstawiciele Rodzin Katyńskich. Na chodniku przed budynkiem płoną tysiące zniczy, przybywa też wiązanek kwiatów.
- Rosjanie: Samolot latał normalnie
- "To katastrofa bez precendensu"
- Kwaśniewski: Katyń to przeklęte miejsce
- "Katyń zebrał nowe ofiary"
- "Bóg dopuścił na nas niezwykłą tragedię"
- Świat w szoku po śmierci prezydenta
- Trumny na terenie lotniska w Smoleńsku
- Odwołano rozgrywki ligowe
- Kancelaria Prezydenta: Czekamy na informacje
- Miedwiediew: Śmierć prezydenta to szok
- Wyłożono księgi kondolencyjne
- Olechowski: Prezydent zginął jak patriota
- Buzek: Zginął mój przyjaciel
- Polscy śledczy zbadają przyczyny wypadku
-
Galeria zdjęć: Tłumy ludzi przed Pałacem Prezydenckim
- Galeria zdjęć: Prezydent Lech Kaczyński
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do zebranych przed Pałacem Prezydenckim wyszli urzędnicy kancelarii prezydenta i wraz z księdzem modlili się w intencji ofiar katastrofy.
Przed budynkiem zebrało się tysiące osób. Na chodniku zapalono tysiące zniczy, z minuty na minutę przybywa też wiązanek kwiatów. Wielu mieszkańców Warszawy przyniosło flagi państwowe. Wśród tłumu są dziesiątki dziennikarzy z kraju i zagranicy.
"To wielka tragedia dla naszego narodu. Przyszłam tutaj, ponieważ jest to obowiązek każdego Polaka" - powiedziała PAP Anna, mieszkanka Warszawy.
Na miejscu są też m.in. studenci Uniwersytetu Warszawskiego. "Jak tylko dowiedzieliśmy się o tym wypadku, nie mogliśmy w to uwierzyć. Tak naprawdę nie dociera do nas to, co się stało. Przyszliśmy tu się pomodlić w intencji wszystkich, którzy zginęli w wypadku" - mówili.
"Myślę, że mało który kraj był w takiej sytuacji, że w jednej katastrofie zginęło aż tylu najważniejszych ludzi w Polsce, polityków, oficerów i duchownych. To czas, kiedy musimy się zjednoczyć" - podkreślał mężczyzna, który przyszedł pod Pałac Prezydencki z polską flagą.
Przed budynkiem kwiaty składają też politycy. "W takim momencie wszystkie różnice polityczne idą w kąt. To byli wybitni ludzie z różnych obozów politycznych, którzy sprawowali największe funkcje państwowe. To, co się wydarzyło, to potworna tragedia" - mówił dziennikarzom Marek Borowski.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!