Szefowa Kancelarii Prezydenta RP, Małgorzata Sadurska tłumaczyła, że prezydent podziela krytyczną opinię twórców nowelizacji na temat mediów publicznych, dlatego podpisał ustawę.

Obserwujemy, że bardzo często własna, subiektywna opinia dziennikarza zastępuje obiektywną informację, która powinna docierać do telewidza lub radiosłuchacza - powiedziała Małgorzata Sadurska.

Nowela zakłada odebranie Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji kompetencji dotyczących powoływania członków zarządów i rad nadzorczych medialnych spółek. Znikną konkursy na prezesów i wiceprezesów TVP i PR. Nowe władze wybierze minister skarbu. Podobnie będzie z radami nadzorczymi. Te zostaną zmniejszone z siedmiu osób w przypadku TVP i PR oraz pięciu w rozgłośniach regionalnych do trzech osób.

Nowelizacja została opublikowana jeszcze tego samego dnia, przepisy wejdą więc w życie dzień po publikacji, czyli w piątek. Wtedy obecne zarządy TVP i Polskiego Radia stracą władzę. 

Ustawa była ostro krytykowana. Nie tylko przez opozycję, która mówiła wprost o skoku PiS na stołki, ale też przez najważniejsze europejskie organizacje dziennikarskie. Szef Europejskiej Unii Nadawców - EBU - Jean-Paul Philippot alarmował o zagrożeniu dla niezależności mediów w Polsce.

Jak pisaliśmy już w "DGP" i dziennik.pl prezesem TVP będzie najpewniej Jacek Kurski, ale w telewizji nie będzie rządził sam. Na giełdzie pada nazwisko Przemysława Tejkowskiego, który miałby razem z Kurskim zasiadać w zarządzie telewizji. Prezesem Polskiego Radia będzie zaś Barbara Stanisławczyk, była naczelna "Sukcesu", dziennikarka i autorka książek, w tym zbioru reportaży o rodzinach ofiar zbrodni w Katyniu i katastrofy smoleńskiej.

Szefową "Wiadomości" ma być Marzena Paczuska, zaś pionem informacji ma pokierować Mariusz Pilis, który pracował już w TVP, był jednym z twórców TVP Info.

Na medialnej giełdzie pojawiają się też nazwiska osób, które mają kierować głównymi antenami i pionami, m.in.: Anity Gargas, Małgorzaty Raczyńskiej, Katarzyny Hejke czy Jana Marii Tomaszewskiego, kuzyna Jarosława Kaczyńskiego, pracownika TVP.

Jak pisaliśmy wczoraj w dziennik.pl przejęcie władzy przez nową ekipę w TV i PR ma utrudnić wniosek, jaki zapowiedział Roman Giertych. Mecenas zamierza poprzez swoją fundację skierować wniosek do KRS, by nie wpisywał zmian do rejestru z powodu wątpliwości konstytucyjnych.