- Senat nie wyraził zgody na zarządzenie przez prezydenta konsultacyjnego referendum ws. zmian w konstytucji w dniach 10-11 listopada. Wniosek prezydenta został odrzucony głównie głosami senatorów Platformy Obywatelskiej. Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości głosowali "za" bądź wstrzymali się od głosu - poinformowała prowadząca "Wiadomości" Danuta Holecka (jednocześnie jest też członkiem Komisji Etyki).

Także Jan Korab – to już autor materiału - podkreślił, że senatorowie PiS byli "za" lub się wstrzymali, ale parlamentarzyści PO byli przeciwni.

Przypomnijmy, Senat nie wyraził w środę zgody na zarządzenie przez prezydenta Andrzeja Dudę konsultacyjnego referendum ogólnokrajowego ws. zmian w konstytucji. Od głosu wstrzymało się 50 senatorów PiS m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicemarszałek Adam Bielan oraz Jan Maria Jackowski.

Za wyrażeniem zgody przez Senat na zaproponowane przez prezydenta Dudę referendum opowiedziało się 10 senatorów, przeciw było 30, od głosu wstrzymało się 52. W 63 osobowym klubie PiS, w głosowaniu wzięło udział 59 senatorów. 9 było za wnioskiem prezydenta, nikt nie był przeciw, 50 senatorów wstrzymało się od głosu, 4 nie głosowało.

W praktyce: wstrzymanie się od głosu – a tak zrobiła większość senatorów PiS - oznaczało odrzucenie wniosku.

"Wiadomości" TVP przyjęły tym samym narrację prezydenckiego ministra Pawła Muchy i marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Ten pierwszy mówił, że nie uważa głosów wstrzymujących się za przeciwnych referendum, a krytyczne głosy należały do senatorów opozycji. Drugi z kolei przekonywał: - Liczyłem na to, że senatorowie PO wzniosą się ponad nienawiść, którą wczoraj widzieliśmy, że wzniosą się ponad walkę polityczną i nie wyrażą swojej opinii i wstrzymają się od głosu. Podjęli taką decyzję. To też świadczy, że Platforma Obywatelska z tego drugiego członu niewiele zostawiła.