Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Afgańska strategia USA to kompromitacja"

2010-01-28 | Ostatnia aktualizacja: 21:27 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Uważam, że jest ona podwójnie kompromitująca. Przede wszystkim słynna mowa do kadetów w West Point, w trakcie której prezydent ujawnił kulisy swojej decyzji w sprawie Afganistanu, była bardzo niefortunna" - mówi o afgańskiej strategii Białego Domu John Bolton, były ambasador USA przy ONZ, były zastępca sekretarza stanu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Radosław Korzycki: Minął pierwszy rok prezydentury Baracka Obamy. W dzisiejszym orędziu nakreślił on zarys swej strategii na przyszłość. Czas też jednak na bilans. Wielu komentatorów zarzuca prezydentowi, że angażuje się jeszcze bardziej w Afganistan, a przecież obiecywał się stamtąd z czasem wycofać. Co pan sądzi o afgańskiej strategii Białego Domu?

John Bolton: Uważam, że jest ona podwójnie kompromitująca. Przede wszystkim słynna mowa do kadetów w West Point, w trakcie której prezydent ujawnił kulisy swojej decyzji w sprawie Afganistanu, była bardzo niefortunna. Nie da się nie zgodzić z koncepcją, że inne kraje NATO muszą się tam bardziej zaangażować. Ale prezydent swój apel przedstawił w tak mizerny i mało stanowczy sposób, że od razu Paryż i Berlin mogły powiedzieć „nie”. I to jest pierwsza kompromitacja.

A ta druga?

No właśnie. Najbardziej niepokoi mnie to, że Obama chcąc tak naprawdę sprostać swoim obietnicom wycofania wojsk, nakreślił plan wyjścia, zaczynając od odwrotu pierwszego kontyngentu latem 2011 r. To najgorszy krok z możliwych. Myślę, że to w konsekwencji tak naprawdę podcina całą koncepcję zwiększenia liczby wojsk pod Hindukuszem. Prezydent zdradza kompletne nieprzygotowanie, lekceważy ludzki i ekonomiczny wysiłek wystawienia 35 tys. żołnierzy. Bo jeżeli wysyła się do Afganistanu nowy kontyngent z jasno określoną datą powrotu, to jest to sygnał dla Al-Kaidy i talibów, że jeśli będą cierpliwi i poczekają dość długo, to wojska amerykańskie wyjadą i wszystko wróci do normy. Znowu będzie można wyjść z kryjówki. Musimy oczywiście poczekać na skutki nowej strategii, ale jej start był fatalny.

Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«