Przypomniał jednocześnie, że w lotnictwie bezpieczeństwo jest najważniejsze. W związku z tym LOT powinien wstrzymać wszystkie rejsy do momentu naprawienia przez producenta wszystkich usterek. Tomasz Hypki uważa, że problemy Boeinga 787 wynikają z tego, że jest to zupełnie nowa konstrukcja.

Dodał także, że w Dreamlinerze znalazło się bardzo dużo systemów, które do tej pory nie były stosowane i testowane w lotnictwie cywilnym. Przypomniał także, że ten samolot ma ogromne zapotrzebowanie na energię elektryczną ponieważ zrezygnowano w jego konstrukcji z urządzeń hydraulicznych na rzecz elektrycznych.

Jest też poważny problem z akumulatorami w Boeingu 787. Hypki dodał, że poza problemami z instalacją elektryczną jest kłopot z układem paliwowym.

Tomasz Hypki uważa, że LOT-u nie było stać na zakup Dreamlinerów. W jego ocenie polski przewoźnik niedługo zbankrutuje, a nowe Boeingi 787 zostaną odsprzedane. Ekspert lotniczy przypomniał w rozmowie z radiową Jedynką, że 8 Boeingów 787 mogło kosztować około 1,5 miliarda dolarów.

Takie koszty przekraczają możliwości LOT-u i świadczą o złym zarządzaniu firmą. Przypomniał, że firmą od lat rządzą ludzie niekompetentni, bez przygotowania do pracy w branży komunikacji lotniczej.

Na dziś zaplanowano pierwszy atlantycki rejs LOT-owskiego Boeinga 787. Samolot ma zabrać pasażerów z Warszawy do Chicago. Nie tylko Polskie Linie Lotnicze mają problem z tymi maszynami. Linie All Nippon uziemiły 17 Dreamlinerów, Japan Airlines - siedem. Loty będą wstrzymane do odwołania.

Wcześniej, tuż po starcie z Yamaguchi Ube na zachodzie kraju w kokpicie jednego z Dreamlinerów pojawił się dym a automatyczny system bezpieczeństwa sygnalizował usterkę.Okazało się, że samolot ma problemy z elektryką. Pilot wylądował awaryjnie w Takamatsu, pasażerowie opuścili pokład dzięki nadmuchiwanym zjeżdżalniom.

Wiceprezes linii All Nippon, Osamu Shinobe nie mówi o szczegółach: „Staramy się ustalić co się stało, nie możemy skomentować ogólnych problemów z Boeingiem787” - powiedział.

To kolejny problem Dreamlinerów w ostatnich dniach. Wcześniej pojawiły się kłopoty z elektryką i hamulcami, był także wyciek paliwa. Producent samolotów, firma Boeing, zapewniała do tej pory, że maszyny są bezpieczne.