Pilność tego nakazu wymaga przeprowadzenia korekt w funkcjonowaniu UE, tym bardziej że jej trwałości zagrażają dwa wewnętrzne niebezpieczeństwa – nacjonalistyczny populizm oraz kryzys euro. Ochrona przed tym pierwszym leży w sferze polityki, przed tym drugim – w reformie instytucjonalnej. Między tymi niebezpieczeństwami istnieje związek, co oznacza, że oba muszą być zniesione równocześnie. Taki jest cel reform Wspólnoty.

Choć pojawiają się głosy, że trzeba wypracować nowe fundamenty dla Unii, to względy polityczne i formalne jasno wskazują, że uzgodnienie nowego traktatu nie jest obecnie możliwe. Reformy muszą być więc dokonane przy wykorzystaniu obowiązującego układu. A ten pozwala na grupowe zacieśnianie integracji na podstawie zapisów o wzmocnionej współpracy.

Rozbroić prawicę

Nacjonalistyczna prawica kwestionuje dalszą integrację i postuluje w jej miejsce luźną współpracę suwerennych państw. Na tym tle przebiega dramatyczny oraz niekorzystny dla obu stron brexit. Przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się społecznego poparcia dla wrogiego UE nacjonalistycznego populizmu wymaga szybkich, zrozumiałych oraz widocznych korekt w działaniach Unii, które przywrócą wiarę obywateli Europy w to, że integracja chroni ich interesy.

UE jest słusznie krytykowana za niedostatek polityki społecznej, brak przejrzystości decyzyjnej i zbiurokratyzowane struktury. Komisja Europejska z wigorem piętnuje i nakłada kary na kraje członkowskie za deficyty budżetowe i zadłużenie oraz żąda ograniczeń wydatków socjalnych, bardzo mało przejmując się społecznymi konsekwencjami takich działań. Polityka oszczędności zalecana jest nawet wtedy, gdy powoduje stagnację, nikłe są natomiast rezultaty działania KE na rzecz skutecznego eliminowania utraty dochodów budżetowych państw członkowskich. Skandalem jest, że Komisja nie potrafi ukrócić kombinacji podatkowych niektórych państw członkowskich, na których tracą inne państwa Wspólnoty. Od kilkunastu lat w agendzie UE obecna jest debata na temat eliminacji spekulacji podatkowych oraz opodatkowania sektora finansowego. Przyjęcie odpowiednio silnych regulacji blokowane jest przez lobby wielkiego kapitału i niektóre uległe mu rządy. Oxfam, organizacja śledząca nadużycia finansowe na świecie, wymienia tu Irlandię, Cypr, Luksemburg, Holandię i Maltę. Zaś dyrektywa UE o przeciwdziałaniu praktykom unikania opodatkowania jest mocno dziurawa.