Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Czas przyłączyć się do euro

2008-11-10 | Ostatnia aktualizacja: 19:03 | Komentarze: 0 | skomentuj
Marcin Piasecki: Czas przyłączyć się do euro

Marcin Piasecki: Czas przyłączyć się do euro Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

To byłaby tragedia - twierdzi Aurelio Maccario, jeden z głównych ekonomistów we włoskim banku UniCredit, właścicielu naszego Pekao SA. Dziennikarze "The Wall Street Journal" zadali mu bardzo proste pytanie: jak Italia radziłaby sobie podczas kryzysu, mając ciągle w obiegu liry? Stąd słowo "tragedia" na ustach Maccario, stąd rozważanie scenariusza podobnego do węgierskiego - pisze w DZIENNIKU publicysta Marcin Piasecki.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ale do tego wszystkiego nie doszło - bo Włochy mają euro. A przecież jeszcze rok temu gazety pełne były informacji, jak to włoscy oficjele na euro narzekają, jak to wspólna waluta ogranicza rozwój słonecznej Italii i tak dalej. Dzisiaj to wszystko zamilkło, co więcej po blisko dekadzie różnych utyskiwań Europa na dobre zakochała się w euro. Jesień 2008 roku to triumf europejskiej waluty. Stary Kontynent potrafił w końcu docenić jedną z jej podstawowych zalet: stabilność.

I błyskawicznie zaczęła rosnąć kolejka chętnych na przyjęcie euro lub rozważających wejście do eurostrefy: nie tylko Polska, czy od dawna dążące do niej kraje bałtyckie, ale także dotąd sceptyczna w sprawie wspólnej waluty Dania, a nawet pozostająca poza Unią Europejską, lecz ciężko doświadczona przez kryzys Islandia.

Dla Polski ten pęd do euro jest oczywiście korzystny: choćby dlatego, że mobilizacja kilku państw wymusi bardziej sprawne działania Komisji Europejskiej, choćby dlatego, że jest kolejnym argumentem przeciw naszym eurosceptykom: poza euro zostaną ci, którzy - słusznie czy nie - czują się silni. A Polsce sytuacja z ostatnich tygodni dostarczyła empirycznego dowodu: nasza waluta nie jest na tyle mocna i stabilna, żeby pozwolić sobie na luksus niewejścia do eurolandu.

Mam jednak nadzieję, że takie - o ile do niego dojdzie - hurtowe przyjmowanie do strefy euro nie spowoduje jednego: poluzowania kryteriów. Oczywiście pamiętam sytuacje sprzed paru lat, kiedy to same państwa założyciele eurolandu przestały spełniać zasady, które sobie narzuciły. Ale dla nas ważne jest coś innego: ostre kryteria wejścia do euro to niepowtarzalna szansa na reformy na naszym krajowym podwórku - przede wszystkim finansów publicznych. Gdyby nie perspektywa wspólnej waluty, do tych reform albo mogłoby nie dojść w ogóle, albo ślimaczyłyby się w nieskończoność. Teraz zaś nie ma specjalnie wyjścia. Chcemy mieć euro, wzmocnijmy gospodarkę. Pod tym względem wspólna waluta również nam wyjdzie na dobre.

Marcin Piasecki
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«