Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy zarząd PKP - dobra ekipa dla złej firmy. Czy podoła?

12 kwietnia 2012, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki/Dziennik Gazeta Prawna
Dawno już nominacje do zarządu państwowej spółki nie wzbudziły tak powszechnej, pozytywnej reakcji. I słusznie, bo nowe władze PKP SA to zaledwie trzy osoby, za to fachowcy naprawdę dużego kalibru. Superzarząd. Tylko firmy, którymi przyjdzie im zarządzać bądź je nadzorować, w większości nie są super - pisze wydawca DGP Marcin Piasecki.

Jakub Karnowski, nowy szef PKP, postawił przed zarządem i przed sobą cele, którym trudno odmówić słuszności. Chodzi o sprawne zarządzanie gigantycznym długiem firmy – 4,5 mld złotych, sprzedaż kolejowych nieruchomości, prywatyzację, poprawa bezpieczeństwa i komfortu pasażerów. Do tego dochodzi sprawne wydawanie unijnych dotacji. Tylko przyklasnąć. Oczywiście można też postawić zarzut, że podobne cele stawiały sobie poprzednie kolejowe władze i jakoś się nie udało.

Teraz jednak sytuacja jest inna. Nie warto może już szczegółowo wnikać w życiorysy wcześniejszych top menedżerów PKP, dość powiedzieć, że najczęściej była to mieszanka nominacji politycznych, mocnej opcji tzw. starych kolejarzy i ludzi dosyć przypadkowych, także bez większego doświadczenia w zarządzaniu. Słowem, z profesjonalizmem i determinacją różnie bywało. Nowego kolejowego zarządu nie da się podciągnąć pod te kategorie. Karnowski sam o sobie mówi per menedżer do wynajęcia. Jeżeli z takich czy innych względów będzie musiał z PKP kiedyś odejść, tzw. rynek – pewnie przede wszystkim instytucje finansowe – przyjmie go z otwartymi ramionami. W przeciwieństwie zresztą do dużej części dawnego top managementu PKP, który jakoś poginął w zawodowych czarnych dziurach.

Jednocześnie Karnowski, choć już ma łatkę „kolejowego Balcerowicza” z racji długoletniej współpracy z byłym szefem NBP, raczej zapowiada szybką, twardą ewolucję w spółkach PKP niż rewolucję czy terapię szokową. Nie zdradza się z żadnym radykalnym pomysłem, asem w rękawie, który ma zafundować kolejom przyspieszoną ścieżkę zdrowia. Zresztą twarda ewolucja sprawdziła się w przypadku jedynego ostatnio dużego sukcesu w grupie PKP, jaką była restrukturyzacja PKP Cargo.

Pytanie, czy uda się to w odniesieniu do reszty kolejowego molocha, który, przypomnę, łącznie liczy sobie 20 spółek i armię 90 tys. pracowników, w tym tysiące związkowców, którzy przy pewnym wysiłku są w stanie sparaliżować kraj. Odpowiedź brzmi: musi, bo powinna być to ostatnia próba twardej, ale jednak ewolucji w stosunku do kolejowej grupy. Jakkolwiek by to zabrzmiało, PKP jest w tej chwili na fali. Ma błogosławieństwo polityków, jeżeli chodzi o przeprowadzenie zmian, i dobry zarząd. Jeżeli zatem Karnowski nie osiągnie założonych przez siebie celów, wypadałoby nie tyle zmienić zarząd, ile sposób myślenia o kolei. Można przypuszczać, że zastąpienie Karnowskiego i jego ekipy już nic nie da, jeżeli PKP mają się naprawdę zmieniać, a nie dryfować od kryzysu do kryzysu.

Niepowodzenie misji nowego zarządu oznaczałoby, że trzeba powiedzieć: stop. Mamy do czynienia ze strukturą nienaprawialną i niewydolną. Molochem, który nigdy nie odzyska zdrowia przy pomocy klasycznych działań naprawczych. Konglomeratem, który w taki czy inny sposób spala olbrzymią pulę publicznych pieniędzy. Problem nie tkwi w zarządzie, bo byli w nim już najróżniejsi ludzie, lecz w konstrukcji kolejowej układanki.

I wtedy należałoby ją zburzyć. Pewnie również stosując operacje nie wiedzieć czemu jakoś zakazane w kolejowej rzeczywistości. Likwidacja, pełne otwarcie rynku pasażerskiego, pełna prywatyzacja i tak dalej. Z koleją w dotychczasowym kształcie nie warto byłoby się – nomen omen – wozić.

Na razie jednak najlepiej dać kredyt zaufania nowemu zarządowi PKP. To ekipa, która zrobi wszystko, żeby kolej się zmieniała. I którą czeka cała seria ciężkich testów. Pierwszy – Euro 2012 – już niedługo.

Prezes PKP to sprawdzony menedżer, pierwszy taki, jakiego ma kolej. Jeśli nie uzdrowi firmy, trzeba rozważyć, czy powinna ona pozostać w obecnej formie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj