Tusk: Marcinkiewicz nie jest spekulantem
"Robienie z Kazimierza Marcinkiewicza spekulanta to działanie na granicy przyzwoitości" - stwierdził szef rządu Donald Tusk. Wczoraj bank Goldman Sachs przyznał się do gry przeciwko naszej walucie. Temu bankowi doradza właśnie były premier PiS Kazimierz Marcinkiewicz. Jest w nim specjalistą od Europy Środkowej.
- Isabel: Kazimierz to niebywały partner
- Marcinkiewicz: Chcą mnie zniszczyć!
- Złoty przeżywa stan oblężenia
- Politycy: Marcinkiewicz się pogubił
- "Marcinkiewicz totalnie się skompromitował"
- Potężny bank kończy grać złotym
- Wciskali toksyczne opcje, zarabiali krocie
- Marcinkiewicz atakuje dziennikarzy
- PSL razem z PiS w sprawie opcji
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kazimierz Marcinkiewicz boryka się z pewnymi problemami, ale obarczanie go współodpowiedzialnością za spadek wartości złotego wydaje mi się nadinterpetowaniem faktów" - powiedział premier.
>>>Oto bank, który grał na spadek złotego
Marcinkiewicz zapytany wczoraj przez dziennikarza Igora Jankego (TV Puls i "Rzeczpospolita"), czy i jaką rolę odegrał w grze na osłabienie złotego, odpowiedział: "Nigdy w ciągu siedmiu miesięcy mojej pracy dla Goldman Sachs nie doradzałem w sprawach inwestycji walutowych".
>>> Dlaczego Tusk broni Marcinkiewicza? Komentarz Doroty Gawryluk
Po rozmowie Marcinkiewicz zażądał jednak, by jego wypowiedzi nie publikowano. Igor Janke dodaje, że były premier powiedział, iż "wszyscy chcą go zniszczyć" i postraszył jego redakcję sądem.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!