Stołeczna prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie domniemanego przestępstwa prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, jakim miało być niepoinformowanie warszawiaków w obwieszczeniach o referendum w sprawie jej odwołania. Jak powiedział IAR rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak uznano, że nie doszło do przestępstwa.Prokurator Nowak poinformował, że sprawa umorzona została pod koniec ubiegłego roku.

Zawiadomienie do prokuratury złożył Maciej Wąsik, radny PiS, według którego doszło do przestępstwa z artykułu 231 kodeksu karnego. Stanowi on, że funkcjonariusz publiczny, który przekraczając uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze do 3 lat więzienia.

Jeszcze przed referendum prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że obwieszczenie było dostępne tylko na stronach internetowych Urzędu miasta stołecznego Warszawy oraz urzędów dzielnic warszawskich. Według Kaczyńskiego nie było ono rozlepione w dostatecznej liczbie w formie afiszy. Zarzuty te odpierał stołeczny ratusz twierdząc, że w całej Warszawie było ponad 1000 obwieszczeń.  Referendum z 13 października w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz uznano za nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.