Przewodniczący komisji do spraw służb specjalnych Zbigniew Sosnowski z PSL podkreśla, że nielegalnie nagranych zostało około 60 osób, ale nie wszystkie z nich zdecydowały się na zgłoszenie się do prokuratury w charakterze osoby poszkodowanej.

Elżbieta Radziszewska z PO tłumaczy, że na wiele pytań posłowie nie otrzymali odpowiedzi, bo prokuratorzy zasłaniali się tajemnicą śledztwa. Postępowanie jest bardzo rozwojowe, toczy się bardzo szybko, natomiast zgodnie z tym co powiedziała jedna z pań prokurator, ono potrwa jeszcze wiele tygodni - powiedziała Radziszewska. 

CZYTAJ TAKŻE: Kto stał za podsłuchami? Ani rosyjski wywiad, ani węglowe lobby...>>>

Dodała, że prokuratorzy analizują nie tylko nowe watki, ale także doniesienia medialne i listy w tej sprawie.

Marek Opioła z PiS liczy, że temat afery podsłuchowej wróci do komisji podczas kolejnych posiedzeń po wakacjach. Chodzi o wątek mafii węglowej, którą w swoim wystąpieniu premier Donald Tusk łączył z aferą podsłuchową.

Przewodniczący komisji ma nadzieję, że jesienią prokuratorzy będą w stanie przedstawić komisji więcej informacji na temat prowadzonego śledztwa.

WSZYSTKO O AFERZE TAŚMOWEJ>>>