Dziennik Gazeta Prawana logo

Sienkiewicz bronił się w Sejmie: Jedynym przestępstwem było nagranie rozmowy

9 lipca 2014, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Sejmie odbyła się debata nad wnioskiem PiS o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska
W Sejmie odbyła się debata nad wnioskiem PiS o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska/PAP
Jedynym popełnionym przestępstwem było nielegalne nagranie rozmowy - przekonywał w Sejmie szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, odnosząc się do nagrania sprzed roku jego rozmowy z szefem NBP Markiem Belką. Szef resortu spraw wewnętrznych przemawiał w związku z debatą nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec niego.

Minister Sienkiewicz podkreślił, że w trakcie nagranej rozmowy z Markiem Belką nie było "żadnych targów". Zapewnił, że ani on sam, ani prezes Belka nie dbali ani o własny interes, ani o korzyści osobiste. - przekonywał.

Czytaj także: Tusk uderza "mielonym" w Kaczyńskiego. Obiady orężem w politycznym sporze. RELACJA>>>

Przypomniał również stanowisko Prokuratora Generalnego z 16 czerwca, który orzekł, że nagranie "nie stanowi podstaw do twierdzeń, że zostało popełnione przestępstwo".

Szef resortu spraw wewnętrznych poinformował, że tematem spotkania zainicjowanego przez Marka Belkę miało być omówienie zagadnień związanych z bezpieczeństwem produkcji banknotów przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych w momencie przejmowania przez MSW nadzoru nad tą spółką. Jednocześnie - jak zaznaczył - spotkanie miało charakter nieformalny, stąd używane przez polityka przekleństwa. Podkreślił przy tym, że nie przeklina ani w domu, ani publicznie, jednak przeprasza wszystkich, którzy poczuli się dotknięci używanym przez niego językiem.

Zdaniem Bartłomieja Sienkiewicza, poruszany przez niego w trakcie rozmowy temat mechanizmu wychodzenia z kryzysu państwowego był tematem bieżącym. Rada Ministrów pracowała wówczas nad nowelizacją budżetu. Wciąż nie było jeszcze wiadomo, czy "najgorsze w sensie kryzysu jest za nami, czy jeszcze przed". Dlatego też, jak zaznaczył, wypytywał prezesa NBP o jego punkt widzenia w tej kwestii. W odpowiedzi na pytanie szefa resortu spraw wewnętrznych, Marek Belka mówił jednoznacznie, że nie może kupić skarbowych papierów wartościowych bezpośrednio od ministerstwa finansów w celu finansowania deficytu budżetowego. Zabrania tego bowiem polska Konstytucja. Zastrzegł jednak, że w dramatycznej sytuacji, gdyby polskie obligacje nie znajdowały zbytu albo miały wysokie oprocentowanie, to NBP mógłby je odkupić na rynku wtórnym. - zaznaczył Sienkiewicz.

Podkreślił, że rozmowa była hipotetyczna, a jej istotą była możliwość poprawy kondycji finansowej państwa i obywateli, nie zaś jego własnej czy prezesa NBP. Sienkiewicz zwrócił uwagę, że harmonogram prac nad wspomnianymi przez prezesa NBP ustawami pokazuje, że jego rozmowa z Markiem Belką nie miała na nie żadnego wpływu. MSW nigdy nie zgłaszało uwag do projektu założeń nowelizacji ustawy o NBP.

Ostateczne zapisy tej nowelizacji bardzo silnie obwarowują możliwość skupu papierów skarbowych przez NBP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj