FBI przerobiło polityka na bin Ladena
Stany Zjednoczone wciąż szukają Osamy bin Ladena, a skoro nie mają jego aktualnych zdjęć, tworzą symulacje postarzonego wyglądu terrorysty numer jeden. Ale teraz zszokowani Hiszpanie okryli, że amerykańskie służby użyły do tego zdjęcia ich rodaka, lewicowego deputowanego. FBI wszystko potwierdza.
- Al-Kaida ma godnych następców
- Al-Kaida ma problem. Przez finanse
- FBI tropi kursantów afrykańskiej Al-Kaidy
- Bin Laden żyje, a nie można go złapać
- Bin Laden ma kryjówkę pod nosem Polaków
- Antyterrorystyczny rajd przed wizytą Obamy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W piątek FBI opublikowało symulacje wyglądu terrorysty numer jeden. Agencji postarzyli bin Ladena o dwa lata - jego ostatnie zdjęcie pochodzi z 2007 roku. Nowe zdjęcie przedstawia przywódcę Al-Kaidy en face i bez turbana.
O sprawie poinformował hiszpański dziennik "El Mundo", który pokazał dzieło grafików FBI. Hiszpanie natychmiast zorientowali się, że znają już te rysy. Okazało się, że zdjęcie powstało z wykorzystaniem wizerunku hiszpańskiego deputowanego Gaspara Llamazaresa, znanego z ostrej krytyki Stanów Zjednoczonych.
FBI potwierdza, że do stworzenia symulacji wyglądu bin Ladena wykorzystano zdjęcie Llamazaresa. Biuro przyznaje, że grafik, który pracował nad fotografią, znalazł ją w internecie, choć tam akurat szukać nie powinien. Zdjęcie Hiszpana pochodzi z materiałów wyborczych z kampanii w 2004 roku.
Premier Jose Zapatero dzwonił do Llamazaresa, by poinformować go, że zamierza domagać się wyjaśnień od ambasadora amerykańskiego w Hiszpanii.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!