Umarł znany aktor? Nie, to wirus!
Przed krążącymi w sieci fałszywymi doniesieniami o śmierci znanego hollywoodzkiego gwiazdora ostrzega firma Sophos, specjalizująca się w programach antywirusowych. Spreparowana wiadomość służy hakerom do instalowania szpiegowskich programów w komputerach internautów.
- Hakerzy atakują "Nową Gazietę"
- Hakerzy zawładną policyjnymi komputerami?
- Hakerzy rosną w siłę
- Haker sprzeda rządowi dane dłużników?
- Chińska milicja zlikwidowała szkołę hakerów
- Komputerowe wirusy uwzięły się na stolicę
- Tak Polacy obnażają się w sieci
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Fałszywa wiadomość o wypadku samochodowym, w którym jakoby zginął gwiazdor Johnny Depp, rozpowszechnia się bardzo szybko. Wielu internautów dało się nabrać i przekazywało ją znajomym za pośrednictwem portali społecznościowych.
Hakerzy stworzyli strony internetowe, rzekomo oferujące szczegółowe informacje o śmierci Deppa, nagranie wideo z miejsca wypadku itp. Wystarczy zajrzeć na taką stronę, by zainfekować sobie komputer szpiegowskim programem, tzw. trojanem, za pomocą którego hakerzy uzyskują dostęp do informacji zawartych w komputerze, łącznie z hasłami, numerami kont bankowych itp.
Sophos radzi wszystkim internautom aktualizacje oprogramowania antywirusowego oraz niereagowanie na sygnały, np. otrzymane e-mailem, o rzekomej śmierci Johnny'ego Deppa.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!