Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Polska dziennikarka i operator TVP1 już wolni

2011-06-15 | Ostatnia aktualizacja: 21:54
W Grodnie zatrzymano polską dziennikarkę i operatora TVP1

W Grodnie zatrzymano polską dziennikarkę i operatora TVP1 Fot. TATYANA ZENKOVICH / PAP/EPA

Zatrzymani w środę w Grodnie przez białoruską milicję dziennikarka radia TOK FM Agnieszka Lichnerowicz i operator TVP1 Borys Czerniawski, który jest obywatelem Rosji, zostali wieczorem zwolnieni - powiedział PAP konsul Jacek Doliwa.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dodał, że nie zna szczegółów, ponieważ władzom konsularnym nie został przedstawiony "ani powód zatrzymania, ani okoliczności zatrzymania, ani miejsce przetrzymywania" dziennikarki i operatora.

"Z innych źródeł uzyskaliśmy informację o miejscu zatrzymania i niezwłocznie udaliśmy się z drugim konsulem na komisariat, gdzie interweniowaliśmy bezpośrednio u naczelnika. Po ok. 20 minutach bez podania powodów zatrzymania i żadnych innych wyjaśnień obie osoby wypuszczono" - relacjonował.

Według jego informacji, na placu Sowieckim w centrum Grodna, gdzie doszło o zatrzymania, odbywały się dwie imprezy - oficjalna i nieoficjalna. W pewnym momencie uczestnicy oby tych imprez zmieszali się i doszło do zatrzymywania ludzi. Dodał, że zatrzymano tam więcej osób (według radia Swaboda - 15 osób), ale jeśli chodzi o obywateli Polski - tylko Agnieszkę Lichnerowicz.

Zwolnienia dziennikarzy domagał się wcześniej od władz białoruskich szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.

"Chciałbym wyrazić solidarność z dziennikarzami zatrzymanymi na Białorusi. Dzisiaj na własnej skórze odczuwają, co to znaczy brak wolności na Białorusi" - powiedział Sikorski, komentując zatrzymanie dziennikarzy. "Mam nadzieję, że zostaną wypuszczeni" - podkreślił minister, który w środę odwiedził Egipt.

"Domagam się od władz białoruskich wypuszczenia dziennikarzy tak, aby przynajmniej mogli opisywać standardy wymiaru sprawiedliwości, chociażby w odniesieniu do pana Andrzeja Poczobuta" - zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami Sikorski. Wyraził nadzieję, że władze białoruskie "pójdą po rozum do głowy", zanim polski MSZ zdąży zareagować, i w czwartek rano "sprawy nie będzie". "Bo gdyby dziennikarze mieli być przetrzymywani dłużej, to by oznaczało, że reżim białoruski kopie sobie jeszcze głębszy dołek" - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

PAP Źródło: PAP
12następna »
«